Szkolenie podstawowe

Nurtujące kwestie na temat szkoleń i doskonalenia umiejętności pożarniczych.

Topic author
Amator123
Posty: 1
Rejestracja: śr 15 cze 2016, 14:10
Status: Offline

Szkolenie podstawowe

Post autor: Amator123 » śr 15 cze 2016, 14:12

Witam chciałbym się dowiedzieć o szkolenia podstawowych 1 i 2 stopnia. Jestem w straży od ponad 5 lat niby dużo wiem ale pewności nie ma. Chciałem się dowiedzieć jak trudno jest zdać oba szkolenia i czy jest się czego bać ?

Feniks
Posty: 146
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 18:23
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: Feniks » śr 15 cze 2016, 16:36

W tym roku zmienili program - nie wiem czy można jeszcze zdawać egzamin na starych zasadach ale wątpię. Jak wygląda to na nowych jeszcze nie wiem bo u nas pierwszy kurs na jesieni. Wg mnie gorszy jest sam kurs niż egzamin (w sensie ogromna strata czasu nie wiadomo właściwie po co).

mateo691
Posty: 116
Rejestracja: wt 17 lut 2015, 17:16
OSP (gm., woj.): powiat:......, woj. Lubuskie
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: mateo691 » śr 15 cze 2016, 16:41

Feniks pisze:W tym roku zmienili program - nie wiem czy można jeszcze zdawać egzamin na starych zasadach ale wątpię. Jak wygląda to na nowych jeszcze nie wiem bo u nas pierwszy kurs na jesieni. Wg mnie gorszy jest sam kurs niż egzamin (w sensie ogromna strata czasu nie wiadomo właściwie po co).
Szkolenie jest stratą czasu? Cóż według mnie szkolę się po to aby być gotowy na wszystkie niebezpieczeństwa które się na nas czają i po to aby jeszcze bardziej skutecznie ratować życie ludzkie.

Faktem jest, że szkolenia dla OSP są trochę słabe jakościowe, ale zawsze to szkolenie które może nas czegoś nauczyć. W tej chwili w naszym kraju zaczyna się pomału docierać do strażaków, że szkolenia to podstawa- o czym świadczy wysyp szkoleń z dziedziny CFBT(pożarów wewnętrznych). :)

Feniks
Posty: 146
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 18:23
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: Feniks » śr 15 cze 2016, 17:28

mateo691 - pytanie było o konkretne szkolenie - szkolenie podstawowe. Proszę powiedz mi co ciekawego jest na tym szkoleniu, czego nie będzie umiał strażak którego na nie wyślę?

mateo691
Posty: 116
Rejestracja: wt 17 lut 2015, 17:16
OSP (gm., woj.): powiat:......, woj. Lubuskie
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: mateo691 » śr 15 cze 2016, 18:18

Feniks pisze:mateo691 - pytanie było o konkretne szkolenie - szkolenie podstawowe. Proszę powiedz mi co ciekawego jest na tym szkoleniu, czego nie będzie umiał strażak którego na nie wyślę?
Operowanie prądami gaśniczymi, poruszanie się w zadymionych pomieszczeniach itp.
Być może stwierdzisz, że każdy umie podać prąd wody, jednak ja powiem tak: każdy umie podać prąd wody, jednak nie każdy umie podać prąd wody prawidłowo. :)

Teraz szkolenie podstawowe zawiera kilka szkoleń w sobie m. in. rat techniczne, Co jest bardzo przydatne.
Mogę tak wymieniać wiele rzeczy, jednak nie wszędzie szkolenie się tak odbywa że czegoś się nauczymy. W niektórych komendach takie szkolenia są prowadzone na" odwal się"....

Feniks
Posty: 146
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 18:23
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: Feniks » śr 15 cze 2016, 20:25

Nie rozumiem tego zachwytu nad szkoleniami w PSP... Nie rozumiem, czym niby szkolenia które ja organizuje u siebie miałyby im ustępować?

A co do złożenia kilku szkoleń w jedno i dodanie ich do podstawowego - uważam, że jakikolwiek zysk z tego wynikający, blednie przy ogólnej szkodliwości czynu. Szkolenie podstawowe jest wymogiem, bym mógł zabrać nowego na akcję. Powinno być jak najkrótsze i organizowane jak najczęściej. Poza tym, nie każdy jest tak czasowy, by poświęcić 126h i to na dodatek w godzinach popołudniowych lub w weekendy - bo tak zapewne zadecyduje większość. Pragnę zauważyć, że weekendy podobnie jak i popołudnia - są dla wielu osób pracujące. Są też osoby studiujące w weekendy.

Poza komorą rozgorzeniową, nie ma w szkoleniu podstawowym nic czego nie mógłbym nauczyć szybciej i lepiej swoich strażaków. A zasadność takowej komory jest dyskusyjna. Mam w straży 2 osoby po szkołach medycznych - całe szczęście, że odbyły już szkolenie podstawowe. Bo o ile nie jeżdżą do pożarów, to przypomnienie ratownictwa medycznego (szkolenie wewnętrzne OSP), dbanie o zawartość toreb PSP R1 czy pomoc przedmedyczna przy wypadkach - są lepsze niż ktokolwiek z lokalnej jednostki PSP... Moja jednostka ma też specjalizacje ratownictwa wodnego. W tym roku dowiedziałem się, że mam w okolicy 2 ratowniczki WOPR. Chciałbym je wciągnąć do JOT'u ale one mówią otwarcie - nie będą mieć tej jesieni czasu na tak długie szkolenie.

jgk
Posty: 55
Rejestracja: wt 08 gru 2015, 20:17
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: jgk » śr 15 cze 2016, 21:33

Witam.
Ciekawe podejście "najkrócej bo inaczej nie mogę zabrać nowego na akcję". Pytanie tylko cz nowy podoła przyswoić ważne dla zdrowia i życia zagadnienia w najkrótszym czasie.
Ja wychodzę z innego założenia skoro OSP działa praktycznie przy wszystkich zagrożeniach jak PSP to osoby działające powinny posiadać adekwatne szkolenia do zdarzenia.Tak naprawdę nie wiemy cz jadać np do pożaru traw nie skończymy wyjazdu na wypadku lub pożarze budynku sam przerabiałem takie wyjazdy i co wtedy?
Wypadek,pożar budynku itp. ano -techniczny,KPP, aparaty powietrzne itd.przydałoby się, a ty piszesz że ludzie nie mają czasu na szkolenia co dla mnie oznacza że nie powinni być strażakami ochotnikami. Natomiast czas na prawo jazdy każdy znajduje nikt nie marudzi i nie przeszkadza że tyle godzin na kursach testach jazdach na placu bez gwarancji że zda i za kasę z własnej kieszeni.
Co do kursu podstawowego po nowych przepisach aby przystąpić do egzaminu końcowego musi być zaliczona komora dymowa lub rozgorzeniowa jest to warunkiem ukończenia kursu.
Jeśli delikwent posiada już jakieś tam kursy to utrzymuje je jeśli posiada papier potwierdzający ten fakt i może uczestniczyć w akcjach.Jednak według mnie nijak się to ma do nowego człowieka który musi przejść cały cykl po nowemu a np odpada na komorze i nie może ukończyć kursu z tego powodu chyba że coś się zmieniło a inni którzy już są w OSP z jakimiś tam kursami bez komory mogą jeździć jak dla mnie absurd.Według mnie takie osoby powinny jeździć dopiero jeśli uzupełnią brakujące szkolenia między innymi komorę itd aby było uczciwie.

Feniks
Posty: 146
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 18:23
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: Feniks » czw 16 cze 2016, 07:13

jgk - jak wyjeżdżają 2 czy 3 zastępy, to naprawdę zabranie jednego czy 2 nowych celem sprawdzenia co są warci jakoś problemu nie stanowi - dostaną "opiekunów" i problem z głowy. Poza tym nie wiem jak sobie wyobrażasz szkolenie "na sucho" bez praktyki. Na naukę obsługi sprzętu i podstaw zachowania przy akcji wystarczą mi 3-4 popołudnia. Poza tym o ile mi wiadomo to poprzedni program kursu podstawowego również obejmował aparaty ODO. I napisałem wyraźnie że nie mają czasu na BEZSENSOWNE szkolenia, a wg mnie kurs podstawowy takim jest. Zaś analogia do kursu prawa jazdy nie ma racji bytu - kursant sam ustala z instruktorem pasujące mu terminy. Na kursie podstawowym decyduje większość. Jak niby np. ja miałbym iść na taki kurs? Jak co tydzień robię na inną zmianę i pracuję w soboty i niedziele?

Nie zgadzam się też z podejściem, że wszyscy powinni przechodzić komorę. To bzdura... Co osobą które jeżdżą po ponad 20lat miałaby ona dać? Byłem, zaliczyłem, potraktowałem jako ciekawostkę - ale tylko dlatego, że pojechałem bo chciałem. Gdyby mnie ktoś do tego zmuszał - potraktował bym to jako stratę czasu i psioczył... Poza tym, pożary to u mnie mniej więcej 1/3 wyjazdów. Nie każdy musi wszystko umieć i do wszystkiego jeździć. A jak będę miał inne wezwanie to zadysponuje sobie trzeci samochód który podmieni mi ludzi i problem z głowy. Aczkolwiek jakoś dotychczas nie miałem takiej potrzeby.

Bo co innego musieć a co innego móc. Daj człowiekowi możliwość - będzie chciał to skorzysta. Ale go nie zmuszaj - bo to tylko zniechęca. Prędzej namówisz niechętnego na coś opcjonalnego na co nie ma ochoty, niż go do tego zmusisz wprowadzając durny przepis.

PS. Ratowniczki WOPR o których wspominałem, a które nie mają czasu będą na ostatnim roku studiów i planują już wtedy podjąć pracę. Na 60h z których musiałyby odbębnić ze 30 i zdać egzamin znalazły by czas. A wyszkolił bym je we własnym zakresie w dogodnym dla nich terminie. Ale na 126h z których MUSZĄ być na ponad 100 bez względu czy im to będzie kolidować z pracą czy zajęciami czasu nie będą miały. I ja im się nie dziwię...

mateo691
Posty: 116
Rejestracja: wt 17 lut 2015, 17:16
OSP (gm., woj.): powiat:......, woj. Lubuskie
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: mateo691 » czw 16 cze 2016, 18:29

Więc ja zacytuję pewną bardzo zasłużoną osobę dla polskiego pożarnictwa:

"Pierwszą powinnością strażaka jest ratować życie. Kiedy tego nie robi, pierwszą powinnością strażaka jest szkolić się" Sz.K.G

Podsumowując- twierdzisz, że w ciągu kilku popołudni jesteś w stanie nauczyć kogoś "nowego" rzeczy których powinno się uczyć i przypominać przez całe życie. Mam tu na myśli podane przez Ciebie ratowniczki wopr, owszem nie muszą jeździć do pożarów, ale co jeśli zostaniecie zadysponowani do pożaru przykładowo z ćwiczeń z ratownictwa wodnego? Przecież nie będziesz miał czasu na podmiankę ludzi. Założymy, że dojeżdżasz na miejsce pożaru jako pierwszy- ratowniczki wopr nie mają wyuczonych podstawowych zachowań, dochodzi do wypadku. Co wtedy; kogo będziesz obwiniał- siebie za to że nie wyszkoliłeś je na tyle aby były gotowe, czy ratowniczki za to że popełniły błąd- choć nie wiedziały jak się zachować, bo były zbyt słabo wyszkolone.

Moim zdaniem takie szkolenie u siebie jest coś warte jako przypomnienie, a nie nauka czegoś nowego. Przecież teraz OSP jest dysponowane praktycznie tak jak PSP więc i wyszkolenie musi być na w miarę dobrym poziomie, a żeby był dobry poziom to też musi trochę potrwać. :)
Trochę chaotycznie ale jest główny sens wypowiedzi.

Feniks
Posty: 146
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 18:23
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: Feniks » czw 16 cze 2016, 19:57

Najwyraźniej nie zrozumiałeś co napisałem. W te 3-4 dni nauczę je jak nie zginąć i nie przyczynić się do niczyjej śmierci. Na początek to wystarczy. Reszty douczą się później jak będą zainteresowane i zdobędą trochę praktyki. Zachowanie przy pożarze to nie fizyka kwantowa - podstawy da się opanować szybko. I jeżeli na ćwiczeń z ratownictwa wodnego zadysponowali by mnie do pożaru, to znaczy że pojechałem tam ciężkimi samochodami. Jedyna sytuacja w której bym to zrobił to gdy mam kilkanaście osób na miejscu. I w takiej sytuacji część może sobie wrócić do remizy lekkim, a inni ciężkimi pojadą do pożaru - nie widzę gdzie tu problem.
Moim zdaniem takie szkolenie u siebie jest coś warte jako przypomnienie, a nie nauka czegoś nowego.
Nie rozumiem takich kompleksów. Naprawdę myślisz, że nie jestem w stanie przeprowadzić szkolenia na takim poziomie jak strażak z PSP? Bo ja myślę, że w zakresie tematyki którą mam opanowaną, bez problemu mogę. A czego nie wiem ja, wie inny strażak. Nie widzę potrzeby otrzymywania na wszystko papierka. Co więcej - ja szkolenia przeprowadzam na sprzęcie który mam w jednostce, a w PSP przeprowadzą je na swoim. Zgadnij którego będzie używał strażak podczas akcji?

A co do cytatu który przytoczyłeś - nie w naszych realiach. Bo 80% czasu który miałbym na szkolenia marnuje mi biurokracja, której to wymaga właśnie administracja państwowa w tym PSP. Więc cytat ten ma się nijak do dzisiejszej rzeczywistości. Bo dziś strażak ma przede wszystkim wypełniać papierki, a jak mu starczy sił i czasu to może czasem komuś pomóc. A od wielkiego dzwonu się podszkolić...

mateo691
Posty: 116
Rejestracja: wt 17 lut 2015, 17:16
OSP (gm., woj.): powiat:......, woj. Lubuskie
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: mateo691 » czw 16 cze 2016, 20:43

Feniks pisze: Nie rozumiem takich kompleksów. Naprawdę myślisz, że nie jestem w stanie przeprowadzić szkolenia na takim poziomie jak strażak z PSP? Bo ja myślę, że w zakresie tematyki którą mam opanowaną, bez problemu mogę. A czego nie wiem ja, wie inny strażak. Nie widzę potrzeby otrzymywania na wszystko papierka. Co więcej - ja szkolenia przeprowadzam na sprzęcie który mam w jednostce, a w PSP przeprowadzą je na swoim. Zgadnij którego będzie używał strażak podczas akcji?
Nie twierdzę, że nie jesteś w stanie przeprowadzić takiego szkolenia, lecz twierdzę, że nie jest ono w 100% efektywne. Pomyśl czy w każdej jednostce jest ktoś kto ma taką wiedzę, żeby przeprowadzić takie szkolenie.
A co do cytatu który przytoczyłeś - nie w naszych realiach. Bo 80% czasu który miałbym na szkolenia marnuje mi biurokracja, której to wymaga właśnie administracja państwowa w tym PSP. Więc cytat ten ma się nijak do dzisiejszej rzeczywistości. Bo dziś strażak ma przede wszystkim wypełniać papierki, a jak mu starczy sił i czasu to może czasem komuś pomóc. A od wielkiego dzwonu się podszkolić...
Fakt zalewa nas biurokracja, jednak "dla chcącego nic trudnego", a poza tym zwykły strażak nie musi wypełniać papierków od tego jest dowódca, naczelnik, zarząd itp.

Na zakończenie dyskusji: uważam, że szkolenie podstawowe ma być cały czas obowiązkowe, jednak zmieniłbym program i sposób prowadzenia takiego szkolenia. Dodam jeszcze, że 126 godzin szkolenia podstawowego to zbyt mało aby pojąć ogrom wiedzy jaki musi przyswoić strażak.

sam12
Posty: 1
Rejestracja: sob 18 cze 2016, 11:05
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: sam12 » sob 18 cze 2016, 18:06

warto przejść takie szkolenie bo nigdy nie wiadomo w jakich warunkach przystanie pracowac :)

jgk
Posty: 55
Rejestracja: wt 08 gru 2015, 20:17
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: jgk » pn 20 cze 2016, 15:31

witam
Zapytam inaczej na podstawie czego twierdzisz że jesteś w stanie przeszkolić kogokolwiek i że owo szkolenie przeprowadzone będzie we właściwy sposób?
Dobrze wiesz że po ukończeniu kursu ktoś z uprawnieniami podpisuje się na papierze że dana osoba posiada umiejętności narzucone przez przepisy.Nie chce być niegrzeczny ale wedle przysłowia" jeśli uważasz ze wiesz wszystko najlepiej to zacznij słuchać innych bo coś jest nie tak"

Feniks
Posty: 146
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 18:23
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: Feniks » pn 20 cze 2016, 21:11

jgk - twierdzę tak na podstawie tego, że 1/4 JOT'u w mojej jednostce to ludzie których pomagałem szkolić. I ta liczba będzie rosła. To, że nie mogę dać komuś papierka i mojego szkolenia nie uznają przepisy, nie znaczy, że nie mogę przekazać wiedzy. Myślisz, że jaką to wiedzę tajemną przekazuje się na szkoleniu podstawowym? Co innego jakieś specjalistyczne szkolenia (np ratownictwo chemiczne, przepisy prawne itp) a co innego podstawy. Nie rozumiem powszechnego ubóstwienia PSP i zaniżania swojej wartości jako ochotników. To co mam opanowane i co robię od 20lat - tego mogę kogoś nauczyć. Nie dam ludziom doświadczenia, ale nie da go też szkolenie w PSP. A bez niego szkolenia to sobie można o kant zadka potłuc. Z 11-to osobowego zastępu MDP w którym zaczynałem moją przygodę z OSP w tej chwili w JOT jest nas 2. Okazało się, że szkolenia które przechodzili z nami koledzy nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością - ogniem dymem, wysoką wodą, chłodem, wiatrem, piorunami, gniecioną blachą, krwią i bebechami. Przed ukończeniem 20roku życia 9 zrezygnowało... Dlatego jestem przeciwny stracie czasu na wszelkie możliwe szkolenia już na starcie. Dajmy podstawy i doszkalajmy. W przeciągu pierwszego roku część się wykruszy - doszkoli się tych co zostaną. A tymczasem ludzie którzy mogli by zostać, bo podejrzewam, że dali by radę - nie mogą się szkolić, bo szkolenia się wydłuża ponad rozmiary dla nich akceptowalne. Bo co innego wziąć w pracy wolne 4x do roku po tygodniu a co innego raz na 4 tygodnie... To samo z odpuszczeniem w szkole.

Sonia1
Posty: 1
Rejestracja: śr 22 cze 2016, 08:19
OSP (gm., woj.): Ochotnicza Straż Pożarna w Paniówkach
Status: Offline

Re: Szkolenie podstawowe

Post autor: Sonia1 » śr 22 cze 2016, 08:50

Warto zainteresować się takimi szkoleniami. Ja w straży jestem od 6 lat i przygotowuję się do 2 stopnia. Pytania na teście 2 st OSP są różne, np. Jakiej wartości mocy znamionowej agregatu, nie powinna przekraczać suma obciążenia odbiornikami?
Przy jakiej wartości ciśnienia włączy się sygnalizator akustyczny?
Gdzie znajduje się główny wyłącznik akumulatorów w samochodzie przeznaczonym do przewozu materiałów niebezpiecznych?

Warto wcześniej się przygotować ;)
Urządzenia przeciwpożarowe oraz oświetlenie awaryjne
ODPOWIEDZ