Warsztaty ratownicze studnia

Nurtujące kwestie na temat szkoleń i doskonalenia umiejętności pożarniczych.

Kreator publikacji
Fistach
Posty: 919
Rejestracja: pn 06 cze 2011, 17:21
OSP (gm., woj.): Kraków, Małopolska
Status: Offline

Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: Fistach » pt 14 wrz 2012, 09:03

Niedawno miałem niebywałą przyjemność uczestniczenia w ćwiczeniach zorganizowanych przez znajomego Dowódcę JRG, których tematem były studnie.

Ćwiczyliśmy na prawdziwym obiekcie. Wymiary studni to głębokość 18 kręgów o wymiarach 900 mm x 750 mm (średnica wewnętrzna x wysokość kręgu) czyli głębokość ~13500 mm - głębokość do miejsca, w którym znajdował się poszkodowany.

1) Dokonanie rozpoznania - brak zdjęć niestety. Sprawdziliśmy zawartość tlenu w powietrzu na dole studni, ewentualne zagrożenie porażeniem prądem elektrycznym oraz temperaturę wody - w naszym przypadku nie wkładaliśmy manekina do wody tylko opieraliśmy o stalową płytę na której stała kiedyś pompa - ale gdyby poszkodowany był grubo ubrany to jego masa z ubraniem nasiąkniętym wodą będzie dużo większa o czym należy pamiętać.

Obrazek
Poszkodowany na dole studni

2) Zabezpieczenie miejsca zdarzenia - w naszym przypadku gdzie ćwiczyliśmy na prywatnej posesji ograniczyliśmy się do rozłożenia taśmy.

3) Przygotowanie sprzętu - wszystko co było potrzebne

Obrazek
Sprzęt

4) Przeprowadzenie ewakuacji/wydobycia poszkodowanego

Obrazek
Przygotowanie ratownika

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Zjazd w dół

Obrazek
Z powrotem na górze

5) Punkt krytyczny - przełożenie przez cembrowinę studni

Obrazek
Przypięcie deski do poszkodowanego

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Przekładanie przez cembrowinę

6) dalsze udzielenie pierwszej pomocy/przekazanie zespołowi RatMed.

Wnioski (moje):

1) Hełm dla poszkodowanego
Podczas jazdy w górę (razem z poszkodowanym) robiło się w studni dość ciasno i zdarzało się, że jego głowa obcierała o kręgi. Uważam, że dobrym pomysłem byłoby zabranie lekkiego hełmu dla poszkodowanego - im lżejszy tym lepiej gdyż poszkodowany ma z dużym prawdopodobieństwem uszkodzony kręgosłup. Szkoda mu dokładać.

2) Przy omijaniu przeszkód bardzo ważne jest delikatne ciągnięcie lin przez ratowników wyciągających tak aby nie zahaczyć o nic i nie spowodować nagłego zatrzymania poszkodowanego lub uderzenia nim o ratownika, przeszkodę lub studnię. Ja niestety utknąłem na chwilę z poszkodowanym - niestety uległem sugestiom kolegów i odgiąłem poszkodowanemu głowę aby się zmieścił... oczywiście należało go opuścić obrócić na linie i wyciągnąć najpierw jego a potem mnie.

3) podczas wyciągania poszkodowanego należy starać się stabilizować odcinek szyjny kręgosłupa co było pomijane. Zjazd w aparacie ODO może to uniemożliwić ze względu na większe gabaryty ratownika.

4) na dół należy zjeżdżać z rękawiczkami nitrylowymi/lateksowymi aby móc rzetelnie udzielić pomocy poszkodowanemu dbając jednocześnie o swoje własne bezpieczeństwo

5) przełożenie przez cembrowinę to jak moment krytyczny, w którym cały wysiłek można bardzo łatwo spartolić. Bardzo ważne jest odpowiednie wyciągnięcie poszkodowanego i ratownika.

Ratownik powinien znajdować się głową na wysokości pasa poszkodowanego a poszkodowany powinien zostać wyciągnięty jak najwyżej:

Poprawnie:

Obrazek

Ratownik za wysoko:

Obrazek

Po zapięciu dwóch najniższych pasów należy ratownika ze studni wciągnąć wyżej aby zapiął dwa górne pasy.
Każdy z dwóch ratowników przejmujących poszkodowanego powinien jedną ręką stabilizować odcinek szyjny kręgosłupa a drugą trzymać deskę. Inaczej odcinek szyjny przestanie być stabilizowany. Niestety na tym manekinie nie dało się tego dobrze zrobić ze względu na jego budowę.

Jeżeli do przejęcia poszkodowanego są trzy osoby to trzecia osoba zapina górne pasy przy poszkodowanym.
Następnie należy opuścić ratownika, który w swoje ręce chwyta nosze typu deska. Pozwala to na niekładzenie noszy na cembrowinie i nie skutkuje to tym, że są one po niej ciągnięte co nie jest przyjemne dla poszkodowanego.

Zdjęcie - nosze cały czas w powietrzu:

Obrazek

Myślę, że do zapięcia pasów można śmiało wykorzystać ratowników medycznych - jeżeli braknie strażaków na miejscu akcji - będzie mniej kombinowania a procedura będzie prostsza do wykoniania.
Moment przełożenia poszkodowanego to chyba najważniejszy moment całej akcji zaraz po dokonaniu rozpoznania.

6) ułożenie poszkodowanego podczas wydobywania/ewakuacji
Poszkodowany powinien być mniej więcej na wysokości głowy ratownika lub trochę poniżej - w przypadku krwotoków, plucia itd. płyny te nie będą lecieć do oczu czy ust ratownika. Polecam również ubrać gogle.

Wnioski nie moje ale zamieszczam bo ważna sprawa:

7) Komunikacja w studni nie stanowi większego problemu - dźwięk bardzo dobrze się niesie - przynajmniej w studni o takiej konstrukcji (betonowe kręgi) pod warunkiem, że nie prowadzone są zbędne rozmowy tuż przy cembrowinie momentami nie wiedziałem czy koledzy mówią do mnie czy między sobą.

8) Potrzeba dużej ilości lin - oprócz lin do wyciągnięcia poszkodowanego i ratownika potrzebne były linki i liny np. do zmierzenia poziomu tlenu itd. Można wykorzystać do tego taki sznurek/linkę:

Obrazek
Linka do zawieszenia/opuszczenia miernika

Przy okazji należy starać się ograniczać ilośc linek w studni - zawsze to jakaś możliwość zaczepienia i zerwania.
Ponadto nalezy mieć zapasową linę gdyby się okazało, że któraś z lin gdzieś się zaczepiła i zaplątała a próby jej "rozwiązania" by się nie powiodły i jedyną możliwością byłoby jej odcięcie (po wcześniejszym zaczepieniu nowej liny oczywiście).
Jeszcze uwaga ode mnie: wszelkie linki które nie służą do wyciągnięcia poszkodwanego należy starać się opuszczać od strony od której poszkodowany nie będzie ewakuowany (gdy występują przeszkody) - zminimalizuje to ryzyko zaczepienia o nie. Na zdjęciu poniżej źle to zrobiliśmy bo linka czerwona powinna być po prawej stronie tej rury przechodzącej przez światło studni.

Obrazek

9) podczas opuszczania i podnoszenia poszkodowanego należy nogami odpychać się przed sobą i za plecami od kręgów studni aby nie uderzać/nie trzeć o kręgi studni

10) Na dół należy zabrać źródło światła oraz nóż/multitool/scyzoryk

11) kawałek liny na którym wykonujemy węzeł tatrzański powinien być jak najkrótszy - im krótszy tym wyżej podciągniemy poszkodowanego - ale na tyle długi aby móc za jego pomocą wydobyć/ewakuować każdego poszkodowanego.

Edycja:

12) Ważne jest aby pamiętać aby zabrać wszystko ze sobą na dół! Zapasowa linka może okazać się przydatna również w przypadku gdy trzeba będzie podać coś ratownikowi na dole.

Uwaga na koniec: nie zakładaliśmy poszkodowanemu kołnierza ze względu na jego szyję która jest nienaturalnie wielka aczkolwiek zdawaliśmy sobie sprawę, że kołnierz ten należy ze sobą zabrać na dół studni.
Wszystkie osoby, które ze względów bezpieczeństwa musiały posiadały rękawice i inne środki ochrony indywidualnej. Pozostałe osoby mogły je posiadać lub nie aby przekonać się czy warto.

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem.

I jeszcze link do akcji, która była niedawno:

Cytat kamil237:

No proszę. A ostatnio od znajomego strażaka usłyszałem, że temat jest niepotrzebny.

Jeżeli traktowali go jako poszkodowanego urazowego (a chyba tak bo jeśli się nie mylę to widać kołnierz) to troszkę niepokojąco wygląda mocowanie poszkodowanego do noszy:

Obrazek

Ciekawe czy jak napisali w artykule mężczyzna zasłabł będąc w środku (niedobór tlenu)?
Ostatnio zmieniony pn 13 maja 2013, 15:14 przez Fistach, łącznie zmieniany 1 raz.

slawek.998
Posty: 516
Rejestracja: ndz 31 gru 2006, 11:16
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: slawek.998 » ndz 16 wrz 2012, 12:54

Brawo kolego Fistach ,super materiał szkoleniowy.

Kreator publikacji
Fistach
Posty: 919
Rejestracja: pn 06 cze 2011, 17:21
OSP (gm., woj.): Kraków, Małopolska
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: Fistach » wt 18 wrz 2012, 09:33

slawek.998 pisze:Brawo kolego Fistach ,super materiał szkoleniowy.

Starałem się to w miarę napisać. Na pewno zrobimy sobie jeszcze jedne ćwiczenia i porobimy więcej zdjęć, już ze wszystkim: rękawicami itd. żeby miały jeszcze lepszą wartość szkoleniową. Wiem też już jakie zdjęcia muszę zrobić a o których wcześniej nie pomyślałem.
Awatar użytkownika

Jarek
Posty: 308
Rejestracja: wt 28 gru 2010, 12:44
OSP (gm., woj.): Dolice (Gmina Dolice, woj. Zachodniopomorskie)
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: Jarek » wt 18 wrz 2012, 16:05

Naprawdę fajny materiał i dobrze zaprezentowany.
Miałbym jedno pytanko do autora, bo widzę, że podjęliście poszkodowanego na uprzęży z liny... co sądził byś o wykorzystaniu do tego zadania kamizelki KED? Ona nie powinna powodować tyle bólu u poszkodowanego co linka, poza tym ta kamizelka doskonale stabilizuje cały kręgosłup.
KED
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/imag ... AP6kNZxXQQ
Tutaj pierwszy link do kamizelki jaki znalazłem w Google.

Kreator publikacji
Fistach
Posty: 919
Rejestracja: pn 06 cze 2011, 17:21
OSP (gm., woj.): Kraków, Małopolska
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: Fistach » wt 18 wrz 2012, 19:06

Jarek pisze:Naprawdę fajny materiał i dobrze zaprezentowany.
Miałbym jedno pytanko do autora, bo widzę, że podjęliście poszkodowanego na uprzęży z liny... co sądził byś o wykorzystaniu do tego zadania kamizelki KED? Ona nie powinna powodować tyle bólu u poszkodowanego co linka, poza tym ta kamizelka doskonale stabilizuje cały kręgosłup.
KED
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/imag ... AP6kNZxXQQ
Tutaj pierwszy link do kamizelki jaki znalazłem w Google.


Dzięki.

Co do KED. To wiem co to jest tylko z kamizelką jest kilka problemów:

1) mało która jednostka PSP / OSP ją posiada
2) Zespoły Ratownictwa Medycznego też jej nie posiadają
3) KED nie jest sprzętem ratowniczym do ewakuacji poszkodowanego w zwisie
4) Mało miejsca

Co do 1) i 2) to nie ma się co rozpisywać.

Odnośnie 3) to kamizelka KED będzie dobrze chronić kręgosłup ALE: pod żadnym pozorem nie wolno zapinać pasów dolnych (udowych) - gdyż będzie to powodować ściskanie kręgosłupa do czego nie możemy dopuścić. Po drugie pomimo zastosowania kamizelki KED należy i tak poszkodowanemu założyć co najmniej pas strażacki luz zawiązać węzeł tatrzański (jak my robiliśmy).

Odnośnie 4) to w jak widziałeś na zdjęciach poszkodowany i ratownik ledwo mieścili się na dole w studni. Żeby założyć kamizelkę KED musisz mieć wbrew pozorom trochę miejsca prawda? I to miejsca w koło poszkodowanego a nie znajdziesz go wiele na dole studni - jeżeli się okaże, że na dół będziesz musiał zjechać w aparacie to już w ogóle nie ma na to szans. Poza tym jak ją założyć jak poszkodowany jest po szyję w wodzie?

Dlatego generalnie z tych 4 powodów można sobie KED odpuścić.
Awatar użytkownika

pepcio
Posty: 14
Rejestracja: pn 08 gru 2008, 22:45
Kontakt:
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: pepcio » wt 04 cze 2013, 20:34

Naprawdę szacunek za pracę włożoną w przygotowanie tej prezentacji, bardzo fajnie zrobione z opisem najwłaściwszych wskazówek. Mam tylko pytanko czy poziom tlenu na dole odbiegał od poziomu na górze?. Jeszcze raz gratulację wykonania.

Kreator publikacji
Fistach
Posty: 919
Rejestracja: pn 06 cze 2011, 17:21
OSP (gm., woj.): Kraków, Małopolska
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: Fistach » wt 04 cze 2013, 20:48

pepcio pisze:Naprawdę szacunek za pracę włożoną w przygotowanie tej prezentacji, bardzo fajnie zrobione z opisem najwłaściwszych wskazówek. Mam tylko pytanko czy poziom tlenu na dole odbiegał od poziomu na górze?. Jeszcze raz gratulację wykonania.

W tej studni akurat poziom tlenu nie spadł poniżej 20.6 % (niewielkie odchylenie o 0,3 punktu procentowego od normy). Tylko trzeba pamiętać, że poszkodowanym był manekin, który nie oddycha - w przypadku prawdziwego poszkodowanego raczej na pewno poziom tlenu byłby dużo niższy.

Dzięki - temat niedługo będzie kontynuowany - miał być w połowie czerwca ale nadchodzące opady deszczu mogą te plany pokrzyżować.

riaxi5
Posty: 4
Rejestracja: pn 04 lis 2013, 11:42
OSP (gm., woj.): 576574634523543
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: riaxi5 » pn 04 lis 2013, 12:10

I to się nazywa ciekawy kierunek studiów :D

cremes
Posty: 3
Rejestracja: pn 02 gru 2013, 15:13
OSP (gm., woj.): Bochnia Małopolska
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: cremes » pn 02 gru 2013, 15:14

bardzo fajna opcja :)

fareka
Posty: 3
Rejestracja: czw 05 gru 2013, 17:47
OSP (gm., woj.): Bochnia Małopolska
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: fareka » czw 05 gru 2013, 17:50

chętnie wziął bym udział w takich warsztatach :D

emilka28
Posty: 38
Rejestracja: śr 14 sty 2015, 10:56
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: emilka28 » pt 12 sie 2016, 15:21

bardzo fajna akcja ratownicza :) Ciekawe czy by tak sprawnie poszło gdyby to była studnia głębinowa? ;)

strazaksam998
Posty: 67
Rejestracja: pt 03 sty 2014, 21:27
OSP (gm., woj.): woj. Lubelskieee
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: strazaksam998 » pt 12 sie 2016, 17:31

emilka28 pisze:bardzo fajna akcja ratownicza :) Ciekawe czy by tak sprawnie poszło gdyby to była studnia głębinowa? ;)


A widziałaś żeby ktoś wpadł do studni głębinowej?

grzegorz435
Posty: 3
Rejestracja: sob 22 kwie 2017, 08:32
OSP (gm., woj.): ochotnicza straż pożarna
Status: Offline

Re: Warsztaty ratownicze studnia

Postautor: grzegorz435 » sob 22 kwie 2017, 08:37

fajne są takie warsztaty

Wróć do „Szkolenia pożarnicze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Zaloguj się  •  Zarejestruj się