Problem z PSP

Dyskusja o aktualnych wydarzeniach odnoszących się do typowych sytuacji życia codziennego. Informacje z pierwszej ręki obejmujące tematy przyciągające uwagę.

Topic author
malina
Posty: 6
Rejestracja: ndz 10 kwie 2016, 12:34
OSP (gm., woj.): grądy,małkinia górna,mazowieckie
Status: Offline

Problem z PSP

Post autor: malina » wt 19 kwie 2016, 09:44

Witam,obecnie mam problem PSP ponieważ dyżurni nie zgłaszają nas na akcje,jesteśmy mała jednostka mamy gba lecz mało przeszkolonych strażaków,pożary występują blisko a nas nikt nie powiadania przyjeżdżają inne jednostki,niedawno palił się dom 800 metrów od naszej jednostki i nikt do nas nie ezadzwonił z państwowej straźy(podane są 2 nr.teł.kierowców)dojechsliśmy ostatni bez zezwolenia,nie wiem o co tu chodzi,komendant gminny umywa ręce każe iść do PSP jak to wyjaśnić żeby na ezadrzeć z nimi?

sedi
Posty: 153
Rejestracja: wt 14 sie 2007, 16:23
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: sedi » wt 19 kwie 2016, 10:39

Pytanie
Czy masz dostateczną ilość członków uprawnionych do wyjazdów badania, ubezpieczenie i oczywiście szkolenia. Jeśli nie masz minimum to pewnie dlatego nie jesteśnie dysponowani.
Proponuje udać się do psp i wyjaśnić sprawę.
Proponuje podejść na stanowisko kierowania i pogadać z chłopakami o co chodzi z tym dysponowaniem. Może przyczyna nie leży po stronie psp.
Awatar użytkownika

marcing2508
Posty: 47
Rejestracja: czw 17 kwie 2014, 17:05
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: marcing2508 » wt 19 kwie 2016, 10:54

U mnie jest tak, że jeśli pożar występuje w naszej miejscowości to nie czekamy na to aż PSP nas wezwie tylko sami od razu wyjeżdżamy. Oczywiście zgłaszamy że wyjeżdzamy i tyle. Nikt nie może nam zabronić pomagać sąsiadom i nas ograniczać.

Topic author
malina
Posty: 6
Rejestracja: ndz 10 kwie 2016, 12:34
OSP (gm., woj.): grądy,małkinia górna,mazowieckie
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: malina » wt 19 kwie 2016, 13:49

Mamy 5 z kursem podstawowym,w tym 2 z technicznym oraz dowdców i jeden jest kierowcą,ostatnio jak się paliła sterta makulatury i nie było komu jej przeszłość to nas wezwano i nikt nie patrzył kto ma szkolenia

karol1118
Posty: 501
Rejestracja: pn 26 gru 2011, 18:10
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: karol1118 » wt 19 kwie 2016, 14:41

Kosztowny temat ale Dsp by Wam napewno zwiększył liczbę wyjazdów
Piękniejszy od ciszy jest tylko dźwięk syreny

klepi
Posty: 53
Rejestracja: wt 16 lut 2016, 07:20
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: klepi » wt 19 kwie 2016, 16:21

u mnie jeszcze 2 lata temu było to samo. GBA na stanie oraz przynajmniej 12 ratowników z przeszkolonych ubezpieczonych oraz przebadanych. ale bez Selektywnego wywoływania nikt nie zadzwonił. był przypadek że paliło się 6 km od nas my akurat ćwiczyliśmy na zawody jak załączyła się selektywna w sąsiedniej wsi, odrazu się zgłosiliśmy że jesteśmy gotowi a i tak nas nie puszczono.Po tym zdarzeniu byłem w PSP i powiedziano mi że już nie praktykuje się dzwonienia na telefon do naczelnika żeby wyjechać bo w okolicy mają jednostki z selektywną i raczej z nimi współpracują bo jest szybciej i pewniej. Szczęśliwie były wybory w 2014 roku i w gminie jakoś chętniej ludziom "pomagali" to my wywalczyliśmy selektywną. też odrazu nie pomogło gdyż "nas nie znano w PSP" tak mi powiedziano po pożarze w sąsiedniej wsi gdzie spłonęła stodoła warsztat i połowę zabudowań a ledwo dom odratowano. znów zgłosiliśmy gotowość wyjazdu a puszczono nas dopiero po 15 minutach jak sie im woda skończyła. znów wybrałem się do PSP, znów rozmowa(nie awantura) i się polepszyło. przy okazji powiedziano mi prywatnie w PSP że nasza jednostka ma wpisany teren działania GMINA oraz sąsiednie wsie( jesteśmy na skraju Gminy jaki powiatu) i możemy na tym terenie działać bez pozwolenia PSP. (jeśli gmina się zgadza)
reasumując;
załatwić sobie selektywne u mnie koszt z smsami i alarmem w garażu 6 tys.
szkolić się i załatwiać sobie sprzęt (jeśli Gmina i PSP będzie widzieć ze wam zależy to raczej każdy pomoże, tu 3 węzę tam rozdzielacz gdzie indziej hełmy i nomexy)
i jak pali się w okolicy to po prostu mówisz przez radio "zgłaszam wyjazd" a nie " czy mogę wyjechać" , jeśli nie jesteś w KSRG to praktycznie nie mogą was zatrzymać.
i jeszcze uwaga na koniec , nie robić awantur ani w Gminie ani w PSP - to nic dobrego nie przyniesie

Feniks
Posty: 146
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 18:23
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: Feniks » wt 19 kwie 2016, 19:42

Dwie kwestie:
1) W Waszej gminie możecie jeździć czy Wam pozwolą czy nie, jeśli macie tak wpisane w teren działania
2) Teraz za dyspozytorów myślą tabelki i wytyczne - a te mówią (przynajmniej w moim województwie - w innych mogą być nieco inne), że najpierw dysponuje się jednostki z KSRG dopiero potem w razie potrzeby spoza. Na dodatek Pierwszeństwo ma jednostka z wyższą kategorią JOT. Aczkolwiek tu dopuszczalne są wyjątki - my mamy niby niską kategorię (za wyższą nie ma żadnych profitów poza niby większą wyjazdowością wg ich durnej tabelki, a wymagania już są) ale mamy 2 nowe GCBA :) A inna wytyczna mówi, że GCBA powinno jechać, więc i tak jedzie... Niestety komendy PSP nie są chętne ujawniać tych wytycznych, ale jak poszukasz na necie (google) to zobaczysz, że kilka komend kiepsko zabezpieczyło pliki z tabelkami :)

Topic author
malina
Posty: 6
Rejestracja: ndz 10 kwie 2016, 12:34
OSP (gm., woj.): grądy,małkinia górna,mazowieckie
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: malina » wt 19 kwie 2016, 21:39

Sąsiednia jednostka ma taki sam sprzęt(tylko że dzurawy zbiornik jakieś 500l mają)i więcej ludzi wyszkolonych ale ich prezes pracuje w PSP i jeżdżą zawsze gdy tylko mają kierowcę

karol1118
Posty: 501
Rejestracja: pn 26 gru 2011, 18:10
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: karol1118 » śr 20 kwie 2016, 05:45

Bo ma kolegów dzwoni dyspozytor i pyta czy maja ochotę wyjechać....
Piękniejszy od ciszy jest tylko dźwięk syreny
Awatar użytkownika

kwas
Posty: 380
Rejestracja: wt 13 cze 2006, 19:52
Lokalizacja: dolnośląskie
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: kwas » śr 20 kwie 2016, 14:22

Feniks pisze:Dwie kwestie:
1) W Waszej gminie możecie jeździć czy Wam pozwolą czy nie, jeśli macie tak wpisane w teren działania....
A ja ciągle myślałem, że od dysponowania to jest PSK.
A jeździć oczywiście mogą. Czy to zatankować paliwo czy na pączki do babci Jadzi.
Wydawało mi się, że OSP to umundurowani ludzie poddani pewnym rygorom.
Po ponad dwudziestu latach służby w OSP może czas na weryfikację swoich poglądów.
A na poważnie.
Jeśli jest pożar w wasze wiosce lub widzicie go gdzieś dalej to przed wyjechaniem należy ten fakt zgłosić dyżurnemu. Jeśli będzie mądry to powie jechać. Jeżeli będzie mniej mądry to może podejść różnie. Ale jesteśmy organizacją mundurową i powinniśmy wiedzieć co to rozkaz (Dlatego jestem za przywróceniem służby wojskowej bo u młodych ludzi ze zrozumieniem co to znaczy rozkaz są często problemy).
U mnie w powiecie też były takie problemy. Ratownicy mieli pretensje do dyżurnego o to, że ich nie dysponuje. Mieli pretensje o to że innych dysponuje bo stamtąd są jego koledzy z PSP. I dokonano analizy. I wysłuchano wszystkich stron. I co się okazało. Że przez długi czas w jednostce, której nie dysponowano a której członkowie mieli pretensje były problemy. A to kierowca nie dyspozycyjny. A to brak badań. A to niesprawny samochód. A to pączki u babci Jadzi. Więc dyżurni nauczeni doświadczeniem, że jednostka nie wyjeżdżała zaczęli ją pomijać w dysponowaniu. Czasami widzimy winę u innych a nie u siebie. Czasami wina leży faktycznie po stronie dyżurnego. Ale bicia piany na forum nic nie zmieni. Trzeba iść na spotkanie do komendy. Powiedzieć sobie po męsku o co chodzi. Czasami wysłuchać paru gorzkich słów pod naszym adresem jako jednostki. I dojść do konsensusu. Jak to się mówi - od razu Krakowa nie wybudowano (notabene ciągle w nim coś budują). Tak i może być tutaj. Ale bez diagnozy gdzie lezy problem i próbie porozumienia się będziemy tylko mieli pretensje i na pretensjach się skończy. Ludziska nauczmy się wreszcie rozmawiać ze sobą. Po jednej i po drugiej stronie są tylko ludzie.
malina pisze:ostatnio jak się paliła sterta makulatury i nie było komu jej przeszłość to nas wezwano i nikt nie patrzył kto ma szkolenia
I to jest problem. Współczuję osobie, która dowodząc zabiera takich ludzi. Bo jak się komuś coś stanie to na niego spadnie cała odpowiedzialność. I proszę mi nie pisać o sile wyższej. Bo na takie tłumaczenie to prokurator ma zawsze paragraf.

Feniks
Posty: 146
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 18:23
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: Feniks » śr 20 kwie 2016, 17:04

A ja ciągle myślałem, że od dysponowania to jest PSK.
Kiedyś było coś takiego jak "wyjazd OSP na łunę. Nie wiem czy dalej jest, bo nie miałem potrzeby tego śledzić. Fakt faktem, że u nas w rejonie wielokrotnie były starcia z dyspozytorami na temat wyjazdów. I póki co argumentu, że na nasze utrzymanie łożą Urzędy Gminy i oczekują w zamian ochrony jakoś nikt w PSP nie znalazł argumentu. Jeżeli UG nie ma nic przeciwko takim wyjazdom (a jakoś w rejonie nigdy żaden nie miał) to zgłaszam dyspozytorowi wyjazd i tyle. Jak sam piszesz dyspozytor to też człowiek i po kilku pomyłkach z ich strony i starciach na te tematy będę obstawał przy swoim. Tylko w 2015 mieliśmy kilka sytuacji, w których ludzie potrzebujący pomocy kontaktowali się bezpośrednio z Naczelnikiem OSP a nie dzwonili na PSK. PSK dowiadywało się o zdarzeniu od Naczelnika OSP zgłaszającego wyjazd. Oczywiście nie byli z tego powodu w skowronkach, ale w mojej przysiędze było "pomagać ludziom w potrzebie".

PS. Jesteśmy jednostką o jednej z najwyższych wyjazdowości w powiecie i jakoś nigdy PSK nie narzekało, że mamy problemy gdy trzeba wyjechać.
Nie twierdzę też, że można robić co się chce - ale twierdzę, że część wytycznych dotyczących dysonowania jest debilna i nie przystająca do realiów.
Awatar użytkownika

Curahee
Posty: 164
Rejestracja: pn 03 wrz 2007, 12:56
Lokalizacja: WLKP
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: Curahee » pt 29 kwie 2016, 12:07

Koledzy,

1) od dysponowania SiS jest dyspozytor
2) selektywne nie jest gwarancją wyjazdów
3) sprzęt, wyposażenie, dyspozycyjność to podstawa do wyjazdu.

Moja jednostka, poza ksrg, bez selektywnego wywoływania - działamy na zasadzie SMS.
Od kiedy kierowca jest pracownikiem UG, reagujemy na każde wezwanie i choć nie jeździmy często to zawsze na wezwanie. To droga do sukcesu.
Piekło: przyszłe miejsce pobytu tych wszystkich, którzy lubią igrać z ogniem.

Zenus
Posty: 121
Rejestracja: czw 07 sie 2014, 22:28
Status: Offline

Re: Problem z PSP

Post autor: Zenus » pn 02 maja 2016, 11:11

Jeśli się widzi że coś się dzieje można włączyć syrenę skontaktować się z dyspozytorem czy to telefonicznie czy to przez radio poprosić o zezwolenie na wyjazd ( Jeśli jest komu i czym ) przecież nie można w takiej sytuacji stać pod remizą i czekać aż syrena zawyje a co do alarmowania to już ktoś tu napisał że bez możliwości alarmowania drogą inną niż rozmowa telefoniczna to nie ma co raczej liczyć na dysponowanie do zdarzeń, więc trzeba poszukać gdzieś środków i coś wykombinować .
ODPOWIEDZ