Ciekawa sytuacja!!

Dyskusja o aktualnych wydarzeniach odnoszących się do typowych sytuacji życia codziennego. Informacje z pierwszej ręki obejmujące tematy przyciągające uwagę.

Topic author
osp_blizanow
Posty: 5
Rejestracja: wt 19 sie 2008, 07:49
Status: Offline

Ciekawa sytuacja!!

Post autor: osp_blizanow » sob 23 sie 2008, 00:59

Powiedzcie mi drodzy forumowicze i czynni strażacy-ochotnicy... jak wytłumaczyć następującą sytuację: 2 dni temu dochodzi na terenie naszej gminy dośc groźny wypadek samochodu osobowego z traktorem rolniczym... Przemyka przez naszą miejscowość karetka na sygnale... Nasza jednostka jest w KSRG, mamy ratownictwo medyczne i wyposarzenie wypadkowe, ale syrena ani "drgnie". Okazuje się że na miejscu jest jednostka z sąsiedniego powiatu Plezewskiego. Następnie jakieś 40 min po zdarzeniu rozlega się sygnał syreny w OSP Blizanów... oczywiście wciągu kilku sekund zbierają się strażacy-ratownicy i nie dalej jak na "drugim" sygnale alarmowym auto wyjeżdża z garażu i jest gotowe do wyjazdu... Przez radio pytamy się gdzie mamy się udać i słyszymy w odpowiedzi [cytat] (...) udajcie się do w/w opisanego wypadku, ale czekajcie bo już do was jedzie (tu padło nazwisko działacza z innej jednostki OSP Rychnów), i że mamy za tym panem czekać, nasz dowódca odpowiada na to polecenie pytanie co ten człwiem ma wspólnego z naszą jednostką... a dyspozytor na to, że My mamy nie wyjeżdżać, ponieważ ma jechać OSP Rychnów (dodajmy, który nie posiada rzadnego sprzętu, rzadnego przeszkolania i nie jest w KSRG), ponieważ na miejsce wypadku od nasz jest 20km.. a tak serio to jakieś kilka kilometrów. I reasumując całą sytuację nie pozwolił naszej jednostce na wyjazd, a kazał na miejsce udać się jednostce, która nawet nie ma kompletnych strojów bojowych.... Także, chętnie bym posłuchał odpowiedzi na takie zdarzenie... Pozdrawiam serdecznie!!

Damian
Posty: 15
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 15:12
Lokalizacja: Gąbin
Kontakt:
Status: Offline

Re: Ciekawa sytuacja!!

Post autor: Damian » sob 23 sie 2008, 11:41

Na terenie zdarzenia możliwe, że działała OSP z innego powiatu prawdopodobnie dlatego, że zgłoszenie ściągnął dyspozytor z sąsiedniego powiatu, a miał pewnie podane, że wypadek jest na trasie z punktu A (jeden powiat) do punktu B (powiat dyspozytora) i dlatego pewnie założył, że wypadek może być na jego terenie i wysłał OSP od siebie. Możliwe, że po zakończeniu działań ratowniczych, gdy pozostało tylko zabezpieczenie miejsca zdarzenia to jednostka z poza waszego powiatu stwierdziła, żeby teren zabezpieczała jednostka z powiatu w którym ma miejsce wypadek.
Pytanie jest tylko jedno po co dyspozytor alarmuje jakąś OSP i wysyła ją do działań skoro po chwili, gdy nawet nie wyjadą z jednostki stwierdza żeby nie jechali. Często dyspozytorzy PSP nie rozumieją, że gdy wysyła OSP to ludzie rzucają pracę i wszystko co robią żeby pomóc komuś. Nie wszyscy dyspozytorzy są tacy, ale zdarzają się tacy którzy nie wiedzą co dzieje się w OSP gdy dostaje ona sygnał do wyjazdu.
ODPOWIEDZ