Wyścig szczurów - warto ??

Dyskusja o aktualnych wydarzeniach odnoszących się do typowych sytuacji życia codziennego. Informacje z pierwszej ręki obejmujące tematy przyciągające uwagę.

Topic author
borys
Posty: 26
Rejestracja: sob 16 lip 2011, 22:59
OSP (gm., woj.): Polska Małopolska
Status: Offline

Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: borys » sob 25 lut 2012, 11:47

Witam do napisania tego tekstu skłoniły mnie wpisy różnych forach internetowych na temat ilości wyjazdów, konfliktów z dyspozytorami i przedewszystkim o sprzęcie. Sam przez kilka lat byłem zastępcą naczelnika w pewnej OSP ( zapewnnie marzenie każdego forumowicza :D ). Garaż zawsze mieliśmy pełny - posiadaliśmy 5 wozów ( 2 ciężkie, 1 średnie, 2 lekkie) O innym sprzęcie ani nie wspomne bo dnia by nie starczyło. Wyjazdów było sporo - a o robocie ani nie wspomnne. Wieczny burdel w remizie bo nie ma czasu posprzątać, akcja goni akcje ( 95 % wyjazdów to głupie wyjazdy min:
- wypadek drogowy - jechać posprzątać droge bo PSP się nie chce
- jechać 15 km by ..... odsunąć konar drzewa
- w środku nocy zgasić i pilnować by nie zapalił się ponownie ..... śmietnik - mimo iż w tej miejscowości była OSP z beczkowozem i tak dalej i tak dalej.....)
Papierkowej roboty od groma, wiecznie gonienie od urzędu do urzędu. Od sponsora do sponsora. Poszukiwanie środków, wieczne szkolenia - a ile przez to nieprzyjemności było ?
Przez moją pasję jaką była straż rozbiłem małżeństwo - za dużo poświęciłem się jednostce i zaniedbałem rodzinę.

Kolejną moją przygodą jest już inna jednostka ( inne województwo, mieszkam z 2 żoną)
Tam życie strażackie płynie inaczej. Na wyposażeniu jest tylko Gazela. Wyjazdów może z 20 na rok. Zawsze jest ład i porządek. Nikt nie zazdrości i nie pożąda. Nikt nie chce panowa nad resztą. Zebrania wyglądają normalnie - sprawozdawcze. Nie ma kłutni.
Teraz dopiero widze różnice w działaniu tych jednostek. Dlatego pytam czy warto ??????
- Nieustanna walka o lepszy sprzęt który i tak jest bezużyteczny ( przez tyle lat na szczęście nie był na poważnie wykorzystany więc po jaką cholerę wymienia się go na nowy ?? )
- Po co jednostce 5 aut - w tym starają się wymienić na nowe.... jak można by było z tej jednostki zrobić nawet 3 dobrze funkcjonujące jednostki!!
- Walka o odznaczenia - przy każdej nadażającej się imprezie każdy się pyta kiedy dostanie medal ? Wysługe itp. Chodzą obwieszeni jak choinki
- Walka o szkolenia. Każdy chce być wyszkolony z wszystkiego by czuć się lepszym strażakiem. Nie rozumie że 30 innych osób też na to czeka
- Ilość wyjazdów - nieoficjalny ranking - kto będzie miał więcej. Dochodziło nawet do szarpanin kto ma jechać na akcje ( 10 osób przybiegło do remizy a do MZ miało jechać 4 osoby)
- walka o władzę. Każdy chciał być najważniejszy i zarządzać, a przy tym migać się od roboty
- nieustanne kłutnnie na zebraniach
- ubiór - jednosta ma swoje t-shirty, bluzy, kurtki, długopisy , zeszyty itp. Wszędzie chcą szpanować.
- I co najgorsze : myślenie mocarzy. My jesteśmy najlepsi, nam dajcie pieniądze, nowy sprzęt nowe auta, weźcie tamtym dajcie nam.

Jak myślicie czy niektóre jednostki czasami nie przesadzają ???

bercik
Posty: 30
Rejestracja: pn 25 sty 2010, 14:50
OSP (gm., woj.): osp Szynkielów gm.Konopnica woj.łódzkie
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: bercik » sob 25 lut 2012, 12:47

Witam :)
Jednostka OSP to wspolnota ludzi ktorzy ja tworza i powinna byc dobrem wszystkich.
Sam jestem czlonkiem zarzadu ale w naszej jednosce panuje zgoda ktora zapewnilo dopiero
mlode pokolenie strazakow. Napewno warto sie w to bawic jak wiesz ze w kazdej chwili mozesz liczyc
na kolegow. Ale czasy sa takie ze kto nie ma znajomosci ten malo zyskuje sami wiemy po sobie
gdyz staralismy sie o nowe auto i prezes powiatowy zachowal sie wobec nas bardzo chamsko:/
Dlatego mamy motywacje do pracy jeszcze wiekszej niz wczesniej i dlatego jest to moim zdaniem
nie tylko sluzba ale tez szkola zycia.
Pozdrawiam :)

stiger
Posty: 12
Rejestracja: ndz 10 paź 2010, 19:23
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: stiger » sob 25 lut 2012, 13:46

nie warto!!
chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jeden wyścig, wyścig zbrojeń bezsensowe zakupy sprzętu ( o umundurowaniu nie mówię bo tym zawsze jest problem) ale kwestia samochodów każdy by chciały mieć w garażu nówkę mana lub scanie tylko pytanie jest po co po ? po to by w ciągu roku auto zrobiło max 500km?? napędzamy tym samym kapitalistyczną spiralę a ta kase można by na coś innego przeznaczyć

knaustychy
Posty: 25
Rejestracja: ndz 24 paź 2010, 11:21
Lokalizacja: Tychy
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: knaustychy » sob 25 lut 2012, 20:08

Należałem kiedyś do jednostki która była w strukturach KSRG, sprzętu się przelewało, w magazynku 3 kartony z nowymi Nomex'ami, około 15 par NOWYCH nieużywanych butów typu Protektor, oraz ponad 20 NOWYCH ubrań koszarowych. Każdy z druhów, miał swoją szafkę, pełne wyposażenie, 4 samochody (stosunkowo bardzo młode), zarząd "ciągnął" ile idzie, nie ważne że jest 20 nowych koszarówek, przecież kolejne 10 się przyda, nie ważne że inne jednostki do akcji jeżdżą starym Starem, i że nie mają odpowiednich ubrań, nie ważne też było że są w powiecie inne jednostki, przecież ta jedyna była najważniejsza. Co to rywalizacji.. Owszem była. Nie tylko o dofinansowania, ale także o wyjazdy. Niestety ta jednostka do której należałem zeszła na psy, co poskutkowało odejściem sporej ilości druhów. Bo tak jest jak ktoś jest chciwy. Najbardziej żal było jednostki oddalonej o kilka kilometrów, poza KSRG, chłopcy mieli na wyposażeniu dziurawe mundury i węże, ale liczyły się chęci a nie pieniądze... Nie byli tak chciwi. Dla tego podczas dofinansowania, powinno się patrzeć właśnie na te "lepsze" jednostki, czy aby na pewno potrzebują sprzętu, a czy nie zalega w magazynku, i się kurzy, no ale przecież nie dadzą nikomu tych koszarówek bo po co ? Przecież im się kiedyś mogą przydać...

GBA
Posty: 16
Rejestracja: wt 28 lut 2012, 18:34
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: GBA » wt 28 lut 2012, 18:50

Czytając ten temat byłem zmuszony się zarejestrować, bo mnie normalnie trafi...
Należę do jednostki typu S4, która ma sprzętu po dach. Oczywiście pozyskujemy nowy, ludzi też szkolimy. Waszym zdaniem to wyścig szczurów. Tylko weźcie pod uwagę to, że jeśli interweniujemy częściej niż niektórzy z was, a i większość zdarzeń likwidujemy bez PSP, gdyż ono dojeżdża (oczywiście ze względu na odległość) dużo później potrzebujemy tego sprzętu więcej. Co więcej Nomex kupiony to Twojej OSP, starczy pewnie na wiele dłużej niż w mojej ze względu na intensywną eksploatację. Oczywiście patrząc z daleka powiesz ja kupiłem sobie nomex i mam go x czasu, a mój kolego z OSP KSRG ma już trzeci z kolei, tylko może on już swój zniszczył. Jestem strasznie zaangażowany w pracę w mojej OSP, ale nigdy nie zapominam o swej rodzinie. Straż kocham i zawsze będę kochał. Podobnie moi koledzy. Też mam nową Scanie w garażu i wyjeżdża naprawdę często. Nie rozumiem jednak waszego toku myślenia. Bo waszym zdaniem lepiej z jednej OSP zrobić np. 3. Tylko, że wszędzie słyszy się o braku ludzi do straży na akcje, do pracy. Tylko jeśli ja mam ludzi sporo, chcą się szkolić, sami działają w celu pozyskania nowego sprzętu, to pytam dlaczego nie mają mieć do tego prawa? Powiem więcej pytasz po co ten sprzęt lepiej pchać go do OSP gdzie mają 20 wyjazdów. Ok tylko weź pod uwagę, że ktoś ten sprzęt wychodził, przeszkolił się i go używa. Za to moim zdaniem należy się szacunek, a nie żal, że ktoś ma za dużo. Gwarantuję Ci, że ja częściej użyję pozyskanych drogich sprzętów u siebie w roku, niż ty motopompy na swym GLMie.
Żebyśmy się tylko dobrze zrozumieli nie jestem przeciwnikiem mniejszych OSP. Inwestować, ale nie w nową Scanie do OSP co wyjeżdża 5x do roku, a w takim przypadku np. właśnie w taką gazelę, bo za cenę jednej Scani, kupimy kilka takich Gazel i je wyposażymy. Ja szanuje kolegów z mniejszych OSP i nic co do nich nie mam. Powiem więcej sam ostatnio trochę pochodziłem koło tego by pomóc kolegom z sąsiedniej bardzo małej OSP, ale posiadającej ludzi z sercem. Tylko, czy mam ograniczyć swoje działania na rzecz takich OSP. Przecież nie pozyskuje zbędnego sprzętu. Zastanów się kolego następnym razem zanim coś napiszesz. W końcu lepiej nie szkolić ludzi i nie mieć profesjonalistów, bo koledzy za miedzą koło tego nie chodzą i nie mają, więc róbmy jak i oni.

Topic author
borys
Posty: 26
Rejestracja: sob 16 lip 2011, 22:59
OSP (gm., woj.): Polska Małopolska
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: borys » śr 29 lut 2012, 09:05

GBA nie bulwersuj sie bo nie o to chodzi. Macie Scanie i ją często wykorzystujecie - super, ale oprócz niej w garażu stoją jeszcze 3 inne auta. Przykła z mojej poprzeniej jenostki, głównym ciężkim jest Atego, a do mniej ważnych wyjazów wywalało się Jelcza po to by tylko nadgonić wyjazdów by nikt nie zarzucił że stoi w garażu niepotrzebny.
W garażu stoi 5 " nowych" pomp. Używane były max 3 ( przy powodzi ). Do tego po 2010 roku jednostka kupiła łódź z napędem!!! Nic by w tym nie było dziwnego gyby nie fakt że do najbliższej rzeki jest 18 km i dziesiątki innych jenostek :D
No ale mają, odhaczyć i zbierać na coś nowego.

GBA wszystko jest w porządku jeśli działa się z głową. Teraz dopiero zauważyłem to po latach jak postępowałem. Drugi raz takiego błędu nie popełnie

evolution998
Posty: 7
Rejestracja: pn 13 lut 2012, 21:07
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: evolution998 » ndz 04 mar 2012, 18:42

Panowie ten problem jest wszędzie po pierwsze dyspozytorzy nie doceniają i wykorzystują pomocy i sprzętu z Osp. Osp wyjeżdża w 99 % do takich zdarzeń jak pożary traw czy lasów a ten 1 % to wypadki pożary mieszkań itp. nie będę tutaj wymieniał innych tego typu akcji bo każdy wie o co chodzi.Osp wysyłane jest do banalnych akcji i w tym jest błąd bo jeśli jest naprawdę się co pali to osp jedzie i jest blade wtedy kurs kursem ale praktyka praktyką. Osp powinno być wysyłane częściej do takich akcji żeby się uczyć.Jeszcze jedna sprawa walka o sprzęt u mnie w osp mamy 3 samochody jesteśmy w KSRG mamy 230 akcji na rok posiadamy jelcza 422 GCBA , mercedesa atego GBA i forda transita lekkiego.Wygrywamy każde zawody na szczeblu gminnym , powiatowym i wojewódzkim . Sprzęt pozyskujemy z KSRG jak i z wygranych zawodów ale co z tego że mamy sprzęt jak jeziemy do traw czy lasów mamy przeszkolonych ratowników medycznych i do wypadku wyjeżdzamy od święta a nasza osp jest przy trasie DK 1 jak jest wypadek to jedzie Psp oddalona o 15 km . A u nas zawsze jest obsada na dwa auta . Co do władzy to u nas nie ma kłótni w zarządzie każdy ma prawo wypowiedzenia sie czy to naczelnik czy to normalny strażak i razem podejmujemy decyzje >

Topic author
borys
Posty: 26
Rejestracja: sob 16 lip 2011, 22:59
OSP (gm., woj.): Polska Małopolska
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: borys » pn 05 mar 2012, 12:45

evolution998 dobrze znam ten temat. Szkoda że nawet jednostki KSRG nie są zadowolone z powierzonych im zadań.

Wczoraj rozmawiałem z druhem z sąsiedniej jednostki ( inna gmina ). Nadmienię że ta jednostka przez wiele lat była typu M.
Za swoje kupili sobie starego Żuczka i zrobili z niego rakiete pożrniczą - ehh ci wiejscy mechanicy :D
O jednostce moge powiedzieć tyle że współpracujemy z nimi na zasadzie braterstwa. Pożyczami im sprzęt na zawody ( nie mają na tyle ubrań, mają tylko jeden rozdzielacz, brak chełmów dla mdp ) Za to oni tylko gdy tylko jest potrzeba stawiają się mocną ekipą - ( jak robimy imprezę czy jakaś brama itp ).
Raz paliły im się trawy na wsi. Pojechali w 8 w żuku a ci co nie zdąrzyli to do remizy, moro na plecy tłumica w dłoń i na rower.
Dla niektórych może wydawać się to śmieszne - inni zaś powiedzą że BHP itp. Jest tam głód pomagania. Wszystko robią sami.
Innym razem jak paliła się u nich stodoła to nie dopuścili nikogo do wideł ( jechli na kilka zmian) Kto gasił ogromną stodołę na wsi ten wie o czym mówie.
Dwa lata temu zajeli 2 miejsce w zwodach pożarniczych ucierając nosa nawet jednostką KSRG. Mają 2 drużyny MDP. A na każde zgłoszenie napewno wystawili by 2 zastępy.

Żuk się kończył - jedna jednostka KSRG wymieniała Lublina na nowego Transita. Nacierali na komendanta by przekazać Lublinka do nich. Wstępnie im obiecał. I jak się skończyło ?
Auto poleciało do sąsiedniego powiatu sprzedane - za tą kasę gmina kupiła chyba 2 szlamówki. ??
Mało tego - naciskają żeby wycofać Żuka - powrót do typu M. :roll:

Na 90 % jest to sprawka większych jednostek ale nie chce takich temtów roztrząsać.......
Awatar użytkownika

michanio
Posty: 50
Rejestracja: śr 22 lut 2012, 15:06
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: michanio » pn 05 mar 2012, 21:16

Sprawa żuka wygląda tajemniczo :/ Szczerze mówiąc zależy jeszcze na jaką większą jednostkę się trafi. U mnie w gminie są 2 jednostki KSRG, jedna - kto to nie my i w ogóle. druga, większa od tej pierwszej jest całkiem w porządku, pomagają nam załatwić samochód, chcą z nami współpracować i gdy już samochód dostaniemy mamy być dysponowani razem z nimi (chodzi o zabezpieczanie terenu akcji, organizowanie punktu poboru wody itp.) nie wiem czy jest to ciekawa propozycja współpracy ale mam nadzieję że warto :) tym bardziej że jesteśmy ostatnią jednostką w gminie bez samochodu (nie liczę jednostek, które wystawiają już tylko poczet sztandarowy bo jest takich chyba 3) ale jesteśmy jedyną jednostką pozasystemową która chce pomagać. Czy wyścig szczurów jest dobry? myślę że nie, przykład tej pierwszej jednostki KSRG. Mają 2 szlamówki (jedna nigdy nieużywana, nawet etykiet jeszcze wiszą), Niagarę, 3szt. po5, sporo węży (cała ściana węży może z 40 sztuk) butów każde rodzaje (typu desant, "oficerki", gumowe) mundury to wiadomo, zużywają się więc powiem tylko że dużo mają. generalnie sprzętu sporo ale trzeba coraz więcej. Inne jednostki? no tu różnie bywa, co sypną do dostaną, tak samo u mnie. co możemy to za własne pieniądze dokupujemy (głównie węże aby chociaż na zawody było). więc tak na przykładzie tej KSRG mamy takie a nie inne zdanie o tym "zbrojeniu się", oczywiście wiem że są różne jednostki systemowe i nie każda stawia tylko na ilość ale niestety bywa jak bywa, nie chcę tu wchodzić w żadne konflikty między systemem a poza systemem, ale gdy jesteśmy podczas gaszenia łąk wraz z tą zaprzyjaźnioną KSRG i przyjeżdża ta pierwsza systemowa i mówi żebyśmy wracali do domu bo nic tu po nas to troche nie za miło to wygląda :/ a podobno współpraca to podstawa...

GBA
Posty: 16
Rejestracja: wt 28 lut 2012, 18:34
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: GBA » wt 06 mar 2012, 11:33

W pierwszej kolejności chciałbym odnieść się do kwestii dysponowania. Więc na całe szczęście nie mogę powiedzieć, że dyspozytorzy nas nie doceniają. Jeździmy naprawdę sporo do poważnych zadań i nawet często do sąsiednich powiatów wyjeżdżamy. Niestety wiem od znajomych, że nie wszędzie jest tak różowo. Odnośnie współpracy z jednostkami z po za systemu to bywa różnie. Pali się stodoła i my wielujemy, ale oni nie bo się nie chce. Niedawno pozyskałem nową pompę, a starą musiałem przekazać na wieś i jestem zły. Bo pompa poszła do jednostki mającej żuka, ale w ogóle nie działającej. Zero pracy w straży. Natomiast jest jednostka, która właśnie pozyskała auto używane, ale im tą pompę dałbym z milą cięcia bo jednostka ta bez samochodu działała lepiej niż ta z autem. Chłopaki nie raz pracowali z nami i naprawdę są ok. Także nie wszystko jest takie biało czarne jak wam się wydaje.

furmann
Posty: 18
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 15:24
OSP (gm., woj.): łudzkie,polska,europa
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: furmann » wt 06 mar 2012, 15:45

Trafny temat !! Nazwałbym go raczej wyścig zbrojeń hehehe
U nas w gminie jest jedna zasada. I uważam że w całej Polsce powinna ona być " Jedna jednostka - 2 samochody - duży i mały"
Nie okłamujmy się sprzęt leży i niszczeje, w większości przez pazerność druhów. Mieć i już.....
Wracając do naszej gminy to ona działa w inny sposób. Jedna miejska i 4 osp z okolicznych wsi. W systemie tylko 2.
Sprzęt jest podzielony na całą gminę i wszystkie jednostki umią go obsługiwać ( ćwiczymy razem)
- miejska KSRG - głównie ratownictwo techniczne i pożarowe. Mają pompę wysokowydajną 2 auta
- osp 1 KSRG typowo ratownictwo medyczne. 2 auta
- osp 2, 2 auta - posiadają 2 łódzie z napędem
- osp 3, 2 auta - specjalność oświetlenie i agregaty ( dość spora ilość)
- osp4, 1 auto - uczą się dopiero, bo młodzi przejęli pałeczke od starych i za niedługo będą z nich strażacy :D

A więc każdy zna się na sprzęcie z innej jednostki i dublują się jedynie podstawowe sprzęty. Wszystkie jednostki traktują się jak jedna wielka rodzina strażacka. Nie ma tu znaczenie kto w systemie a kto nie. 4 osp dzięki staraniom dostanie wkrótce również drugi wóz oraz najprawdopodobnie dostaną jakiś " nieformalny" przydział i sprzęt.

Powtórze na koniec jeszcze raz : Jedna jednostka - 2 auta.
Lepiej zrobić 2 dobrze działające niż jedną - MEGA

GBA
Posty: 16
Rejestracja: wt 28 lut 2012, 18:34
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: GBA » wt 06 mar 2012, 17:14

Wszystko pięknie ładnie tylko weźmy pod uwagę specyfikę jednostki. Przykładowo 30km od państwowej straży, dużo zdarzeń i 6 jednostek w gminie z czego 2z dużą ilością sprzętu i pozostaje z autami typu GLBM. Oczywiście zabieramy mojej jednostce dwa auta i robimy we wszystkich jednostkach po dwa auta. Mamy pożar o do południa w godzinach do południa i co się okazuje? Dwie jednostki, którym zabralismy sprzęt wyjeżdżają na dwa auta pozostałe stoją w bazie bo nie ma komu. Co więcej są dzwoni do mnie strażak z sąsiedniej wsi, że pali się u nich na wsi i moje auta dojeżdżają szybciej niż ich. Po prostu chyba Panowie zazdrość przez was przemawia. Zrozumcie że są OSP które pełnią rodzaje swego rodzaju JRG i tyle. Owszem są jednostki, gdzie chodzi tylko o to by mieć, ale są też jednostki gdzie sprzętu mimo że dużo to jest używany intensywnie.

Załóżmy sobie fikcyjną OSP np. GCBA, 2x GBA, SLRT, SLRr, dwie łodzie, specjalizacja nurkowa, ratownictwo nawodne, drogowe, medyczne i wysokościowe. (to nie moja OSP tylko fikcyjna). Odległość od JRG 25 km, ilość wyjazdów 250/300 rocznie. Druhowie pozyskali ten sprzęt nie tylko ze źródeł państwowych i wszyscy sporo się nachodzili. Sprzęt jest używany, a w swoim gronie uważani są za prawdziwych profesjonalistów. Doceniani wielokrotnie przez PSP. Druhowie doskonale wyszkoleni. Dodam, że w sąsiednich jednostkach brak zapału do pracy. Moje pytanie brzmi: I CO W TYM ZŁEGO? Skoro natrudzili się by to zdobyć i wykorzystują to to co w tym złego. Jeszcze zapomniałem dodać, że jednostka sama opłaca np. ogrzewanie garaży. Idąc waszym tokiem myślenia to oni są gorsi, bo się starają o sprzęt i go naprawdę wykorzystują, tworząc swego rodzaju małą JRG.
Twierdzicie, że nie można dzielić druhów ze względu na jednostkę na tych lepszych bo lepiej wyposażonych i gorzej wyposażonych jako gorszych. OK, ZGADZAM SIĘ. Tylko wy robicie dokładnie to samo, a odwrotnie gorsi są CI co jeżdżą i działają, a lepsi Ci co mają mniej. WSZYSCY JESTEŚMY STRAŻAKAMI I JESTEŚMY RÓWNI (oczywiście jeśli jesteśmy prawdziwymi strażakami).
Kwestia rodziny poruszona przez Borysa, to tak ja współczuje. Ja jednak zanim się ożeniłem to już na początku mojego związku uświadomiłem wtedy jeszcze dziewczynie ile znaczy dla mnie straż. Ona to rozumiała i rozumie. Nie mogę mimo to powiedzieć, że zaniedbuję rodzinę. Zrozumcie wreszcie, że nie można mierzyć wszystkich jedną miarą, bo działamy w różnych terenach. Piszecie, że lepiej po dwa auta w jednostce i po jednej specjalizacji, u Ciebie to działa to bardzo fajnie, a u mnie niestety by to nie wypaliło. Tak samo stwierdzenie, że w rzeczywistości OSP są dysponowane tylko do pierdółek. Niestety wśród dyspozytorów PSP istnieje pewien zaścianek, ale tak nie jest wszędzie. Ja np. nie raz ponad 40 km jeżdże do poważnych wypadków, bo mam renomę.
Ja nie jestem zwolennikiem układania w garażu sprzętu piętrowo, bo to błąd ok. Ale ktoś ma 4/5 samochodów i naprawdę są mu potrzebne, a niektórzy mają 2 i ich nie wykorzystują.
Bez urazy, ale chyba przez przynajmniej część druhów przemawia zazdrość, że są miejsca w kraju, że można mieć sprzęt, ludzi i działać, a u was nie.

furmann
Posty: 18
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 15:24
OSP (gm., woj.): łudzkie,polska,europa
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: furmann » wt 06 mar 2012, 18:12

Owszem GBA są jednostki które działają i mają sprzętu i wyjazdów porównywalnie do JRG. Taki Góra Kalwaria, Solec czy Ożarów to inna liga. Tam nie kwestionuje posiadania sprzętu. Ponad 200 wyjazdów w roku może obciążyć sprzęt.
Ale ilość tych jednostek to tylko kilka %. Większość ma w granicach 40 - 80. A do tego napewno nie trzeba Bóg wie czego.
PS lepiej mieć mniej i zmieniać częściej, niż na odwrót. Ja jestem zadowolony z działania naszych struktur

Pozdrawiam Leszek

GBA
Posty: 16
Rejestracja: wt 28 lut 2012, 18:34
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: GBA » wt 06 mar 2012, 18:19

Owszem GBA są jednostki które działają i mają sprzętu i wyjazdów porównywalnie do JRG. Taki Góra Kalwaria, Solec czy Ożarów to inna liga. Tam nie kwestionuje posiadania sprzętu. Ponad 200 wyjazdów w roku może obciążyć sprzęt.
Ale ilość tych jednostek to tylko kilka %. Większość ma w granicach 40 - 80. A do tego na pewno nie trzeba Bóg wie czego.
PS lepiej mieć mniej i zmieniać częściej, niż na odwrót. Ja jestem zadowolony z działania naszych struktur

Pozdrawiam Leszek
No właśnie o to mi chodzi i z tym się zgodzę. Napisałeś, że jesteś zadowolony z działania naszych struktur. Możesz sprecyzować, czy miałeś np. na myśli OSP na terenie swojej gminy, czy miałeś na myśli związek OSP jako taki?

furmann
Posty: 18
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 15:24
OSP (gm., woj.): łudzkie,polska,europa
Status: Offline

Re: Wyścig szczurów - warto ??

Post autor: furmann » wt 06 mar 2012, 19:04

Oczywiście że jako gmina. Do tego komenndant gminny to chłop z jajami. PSP praktycznie u nas nie interweniuje. Radzimy dobie sami ( no chyba że coś poważniejszego). Sami na zebraniach decydujemy kto ma dostać sprzęt z gminy. Wszystko jest jawne. Nie można tego powiedzieć o innych jednostakach z powiatu. Tam te z poza systemu się praktycznie nie liczą. Jest dużo chamstwa i podpierdalania na psp. Ale to już inna bajka.
ODPOWIEDZ