Alarm w jednostce,a szkoła...

Dyskusja o aktualnych wydarzeniach odnoszących się do typowych sytuacji życia codziennego. Informacje z pierwszej ręki obejmujące tematy przyciągające uwagę.

Topic author
lovek
Posty: 31
Rejestracja: czw 02 sie 2012, 07:56
Status: Offline

Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: lovek » ndz 20 paź 2013, 19:41

Witam :) Problem wygląda tak - Jestem pełnoprawnym strażakiem-ochotnikiem, uczęszczam do szkoły. Od szkoły do swojej jednostki mam 3 km, czyli na każdy alarm w momencie jego ogłoszenia mam duże szanse na bycie w zastępie jadącym do akcji. Moje pytanie czy dyrekcja szkoły może mieć coś przeciwko temu, że podczas lekcji gnał bym na alarm i jak może wyglądać usprawiedliwienie mojej nieobecności? Czy zaświadczenie od naczelnika jednostki o uczestniczeniu w akcji ratowniczo-gaśczniej wystarczy?

Kamis
Posty: 184
Rejestracja: sob 11 lut 2012, 22:45
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: Kamis » ndz 20 paź 2013, 21:48

3 km? to wcale nie taka mała odległość, a jak miało by wyglądać to "gnanie" do remizy? biegiem? samochodem? skuterem?
STAR POWER
Awatar użytkownika

Grota112
Posty: 38
Rejestracja: ndz 05 gru 2010, 12:53
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: Grota112 » pn 21 paź 2013, 18:25

Co to ma za znaczenie czym by się dostał do remizy ważne, że na czas. Jego pytanie to co na to dyrekcja. Ja myślę, że to kwestia rozmowy z dyrektorem szkoły i wychowawcą. Z praktyki to mogę Ci powiedzieć, że możesz napotkać duży sprzeciw. Oczywiście oby Ci się udało :) Pozdrawiam.

jerzy988
Posty: 343
Rejestracja: ndz 06 sty 2013, 20:57
OSP (gm., woj.): OSP BRONISŁAWOWO gm.sadlinki woj. pomorskie
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: jerzy988 » pn 21 paź 2013, 20:37

pełnoprawny znaczy skończone 18 lat ,podczas pobytu w szkole dyrektor odpowiada za uczniów ,usprawiedliwienie od dowodcy z państwowej straży ,i co lekcja leci i ty wybiegasz i kiedy dotrzesz jak już odjadą nie bądź taki nawiedzony

majestatyczny
Posty: 3
Rejestracja: pn 21 paź 2013, 20:41
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: majestatyczny » pn 21 paź 2013, 20:48

Gratuluję wytrwałości, mimo wszystko :)

awokado
Posty: 51
Rejestracja: sob 10 sie 2013, 13:53
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: awokado » wt 22 paź 2013, 00:42

Lovek Twoje dobre chęci zarówno w praktyce, jak i teorii zapewne pozostaną tylko chęciami. Żaden dyrektor nie pozwoli Ci wybiegać ze szkoły bo ponosi za Ciebie odpowiedzialność. Wyobraź sobie sytuację (hipotetyczną), że doznasz jakiegoś uszczerbku na zdrowiu pędząc na wezwanie. Dyrektor pomachał Ci na pożegnanie a do straży jeszcze nie dojechałeś. Pierwsza przyjeżdża do Ciebie karetka, a drugi żółto-niebieski wóz reporterski... Wszyscy, którzy wiedzieli co robisz (i nie zabronili Ci tego) mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Dlatego wg mnie są nikłe szanse, abyś dostał na takie coś przyzwolenie.
A patrząc ze strony szkoły:
1. odpowiedzialność za Ciebie- i to jest Twój przywilej
2. klasówka, sprawdzian czy najzwyklejsza, najnudniejsza lekcja- alarm- Ty wybiegasz -> WTF??? Przez szacunek dla reszty klasy i nauczycieli nie możesz przerywać toku lekcji swoimi wybiegnięciami.
3. uczęszczanie do szkoły jest Twoim obowiązkiem a aktywność w straży to taki dodatek nieobowiązkowy. A jak powszechnie wiadomo, najpierw należy się wywiązywać z obowiązków (które nakłada na Ciebie UoSO). STRAŻAK TO ODPOWIEDZIALNY FACET :wink:

Uważam również, że jeśli jesteś gotów nawet wybiegać z lekcji- to znaczy, że jesteś bardzo zaangażowany w działalność swojej osp i zarząd powinien twoje chęci jakoś spożytkować, niekoniecznie zakłócając edukację :P :P :P
pozdrawiam!

marcin_op
Posty: 526
Rejestracja: czw 07 lut 2008, 21:34
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: marcin_op » wt 22 paź 2013, 09:37

awokado pisze:...Żaden dyrektor nie pozwoli Ci wybiegać ze szkoły bo ponosi za Ciebie odpowiedzialność. ... Wszyscy, którzy wiedzieli co robisz (i nie zabronili Ci tego) mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Dlatego wg mnie są nikłe szanse, abyś dostał na takie coś przyzwolenie.
A patrząc ze strony szkoły:
1. odpowiedzialność za Ciebie- i to jest Twój przywilej
3. uczęszczanie do szkoły jest Twoim obowiązkiem a aktywność w straży to taki dodatek nieobowiązkowy. A jak powszechnie wiadomo, najpierw należy się wywiązywać z obowiązków (które nakłada na Ciebie UoSO). STRAŻAK TO ODPOWIEDZIALNY FACET :wink:

Uważam również, że jeśli jesteś gotów nawet wybiegać z lekcji- to znaczy, że jesteś bardzo zaangażowany w działalność swojej osp i zarząd powinien twoje chęci jakoś spożytkować, niekoniecznie zakłócając edukację :P :P :P
pozdrawiam!
Małe sprostowanie.
W Polsce obowiązek szkolny jest do ukończenia 18 roku życia. Więc sądząc że skoro możesz jeździć do akcji masz skończone 18 lat to nie musisz chodzić do szkoły jak nie chcesz, bo ustawa tego na Ciebie już nie nakłada, jeśli opuszczasz teren szkoły mając 18 lat to żaden nauczyciel czy dyrektor za ciebie nie odpowiada więc jak ci się coś stanie to oni nie będą mieli z tego problemu.

Jestem przeciwny żebyś np. wybiegał z lekcji na alarm sms.
Ale jest dużo sytuacji planowych - zabezpieczenie, poszukiwania, szkolenia, o których wiesz wcześniej.
Wtedy po prostu należy pójść do dyrekcji pogadać, dać zaświadczenie od naczelnika lub KDR-a i po sprawie.
Sam nie raz zwalniałem moich ludzi ze szkoły np. na szkolenie lub zabezpieczenie i wtedy nikt nie miał pretensji.

Trzeba kierować się własnym rozsądkiem.
Jeśli np. idziesz w teren na lekcję W-F i akurat jesteście gdzieś w okolicy remizy i jest alarm to ja nie widzę przeszkód abyś powiedział nauczycielowi że opuszczasz lekcję i udajesz się do straży. Inaczej będzie się sprawa miała jak np. będziesz pisał jakiś sprawdzian i dostaniesz wezwanie.
Na Twoje pytanie jednoznacznie nie można odpowiedzieć.

Ps. W technikum do którego kiedyś chodziłem mieliśmy kolegę który praktycznie nie chodził do szkoły. Dyrekcja szkoły nie miała już na niego siły i w dniu 18 urodzin dyrektor wręczył mu papiery i powiedział że ustawowo nie ma obowiązku chodzić do szkoły i on go zmuszać nie będzie i się z nim pożegnał.

awokado
Posty: 51
Rejestracja: sob 10 sie 2013, 13:53
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: awokado » wt 22 paź 2013, 13:18

marcin_op pisze:Małe sprostowanie.
W Polsce obowiązek szkolny jest do ukończenia 18 roku życia. Więc sądząc że skoro możesz jeździć do akcji masz skończone 18 lat to nie musisz chodzić do szkoły jak nie chcesz, bo ustawa tego na Ciebie już nie nakłada, jeśli opuszczasz teren szkoły mając 18 lat to żaden nauczyciel czy dyrektor za ciebie nie odpowiada więc jak ci się coś stanie to oni nie będą mieli z tego problemu.
Małe sprostowanie :) Obowiązek szkolny trwa do ukończenia gimnazjum lub osiągnięcia 18 lat. Później ustawodawca nakłada na młodego adepta obowiązek nauki, który jest zazwyczaj realizowany w szkołach ponadgimnazjalnych. Kończąc 18 lat nie kończysz jednocześnie szkoły. Rok szkolny kończy się dla wszystkich jednakowo. Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby osiągając pełnoletniość żegnać się z edukacją.
A kadra pedagogiczna i dyrekcja odpowiadają również za dorosłych uczniów (co wychodzi np. gdy toczy się jakieś postępowanie karne, dyscyplinarne lub gdy uczeń będzie chciał uzyskać jakieś odszkodowanie na podstawie opłacanego ubezpieczenia).

StachuMce
Posty: 16
Rejestracja: śr 07 sty 2009, 16:57
OSP (gm., woj.): Myśle nice Dolne
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: StachuMce » wt 22 paź 2013, 15:09

Nie traktujmy ucznia jak dziecko, gość ma skończone 18 lat, nikt go nie przytrzyma, czy to będzie alarm, czy to jakieś inne widzimisie w każdej chwili może wybiec, że szkoły i nikt za to odpowiedzialności nie ponosi, bo jest pełnoletni.
Ja jestem odmiennego zdania, co do alarmu w czasie lekcji. Jeżeli ma możliwość zdążyć na alarm, to z całym szacunkiem ale gdy syrena wyje to jest zagrożone czyjeś mienie lub najczęściej życie i sądzę, że w takiej sytuacji wybiegnięcie ze szkoły nie jest żadnym uchybieniem a wręcz obowiązkiem. Ja zawsze się zrywałem ze szkoły i nawet z matury pojechałem do pożaru poddasza. Szkoła nie powinna Ci robić żadnych problemów po przedstawieniu zaświadczenia, że brałeś udział w akcji Rat-gaś. Powinni Ci na świadectwie w szczególnych osiągnięciach napisać że jesteś strażakiem. Czym się różni zerwanie się z pracy od zerwania ze szkoły, bo nie wierze druhowie, że z pracy jak możecie słysząc syrenę nie jedziecie.
Pozdrawiam

awokado
Posty: 51
Rejestracja: sob 10 sie 2013, 13:53
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: awokado » wt 22 paź 2013, 16:26

StachuMce pisze:w każdej chwili może wybiec, że szkoły
Nie róbcie takimi "mądrymi" radami chłopakowi problemów w szkole. Takie coś może się skończyć nieklasyfikowaniem z przedmiotu.
StachuMce napisz mi podstawę prawną dzięki której autor wątku będzie mógł WYBIEGAĆ z lekcji bez ponoszenia konsekwencji...

StachuMce
Posty: 16
Rejestracja: śr 07 sty 2009, 16:57
OSP (gm., woj.): Myśle nice Dolne
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: StachuMce » wt 22 paź 2013, 18:25

Witam
Szanowny kolego "awokado" wyrwałeś zdanie z kontekstu i cytujesz a miało ono inne znaczenie merytoryczne.
Kolega lovek jak domniemam uczęszcza do szkoły ponadpodstawowej, takowa szkoła się kieruje innymi zasadami co szkoły podstawowe i gimnazja, które są obowiązkowe. Na jakiej podstawie twierdzisz, że wyjście, że szkoły w czasie lekcji może grozić nieklasyfikowaniem ?? każda nieobecność a nawet spowodowana chorobą może grozić nieklasyfikowaniem gdy uczeń nie będzie miał więcej niż 50 % nieobecności. Szkoła ponadpodstawowa ma uczniów pełnoletnich, którzy sami zaczynają za siebie decydować i za siebie odpowiadać, nikt im nie może narzucić czy uczęszczać do szkoły czy nie, nauczyciel nie przywiąże owego ucznia do ławki. Tak samo jest z wyjściem ze szkoły na alarm w jednostce, szkoła może żądać "usprawiedliwienia" i wówczas po przedstawieniu nie powinno być żadnego problemu. Nie róbmy z dorosłego człowieka dziecka.

Podstawa prawna ??

chociażby 26 § 1 i 2 k.k.

awokado
Posty: 51
Rejestracja: sob 10 sie 2013, 13:53
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: awokado » wt 22 paź 2013, 19:34

StachuMce pisze:chociażby 26 § 1 i 2 k.k.
jakiej ustawy lub rozporządzenia? :)

ja zacytuję interpretację prawną MEN-u odnośnie dorosłych uczniów- odpowiedź (z dn. 19.07.2012r.)na zapytanie posła Kabacińskiego w sprawie osób pełnoletnich w szkołach publicznych:

˝Tak więc uczeń pełnoletni, jeżeli chce po osiągnięciu pełnoletności kontynuować naukę w szkole dla młodzieży, powinien akceptować organizację kształcenia w tej szkole oraz prawa i obowiązki wynikające z bycia uczniem tej szkoły. Zasady usprawiedliwiania nieobecności ucznia w szkole są bowiem nie tylko kwestią organizacyjną i porządkową, ale również elementem procesu wychowawczego realizowanego przez szkołę względem wszystkich uczniów˝

"Szkoły są zakładami administracyjnymi, tj. jednostkami organizacyjnymi, które są powoływane do wykonywania zadań publicznych w zakresie edukacji i uprawnionymi do nawiązania stosunków administracyjnoprawnych. Zakład administracyjny, jako jedna z form decentralizacji, nie podlega władzy hierarchicznej organów administracji rządowej i sprawuje funkcje administracji publicznej samodzielnie. Z chwilą przyjęcia danej osoby w poczet użytkowników zakładu staje się ona podmiotem praw i obowiązków, które przysługują bądź obciążają użytkowników danego zakładu, a wynikają zarówno z przepisów powszechnie obowiązujących (ustaw i rozporządzeń), jak i ze statutów oraz regulaminów zakładowych. Korzystanie z zakładu administracyjnego, jakim jest szkoła, może być obowiązkowe - wynikające z konieczności wypełnienia obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, albo dobrowolne - w odniesieniu do osób, które temu obowiązkowi już nie podlegają."

˝dyrektor szkoły lub nauczyciel, wyrażając zgodę na opuszczenie terenu szkoły przez ucznia podczas zajęć organizowanych przez szkołę, bierze odpowiedzialność za bezpieczeństwo ucznia w tym czasie, bez względu na to, czy uczeń jest pełnoletni, czy nie. Tym samym szkoła ma prawo zabronić uczniom pełnoletnim wychodzenia na przerwach poza teren szkoły, jeśli takie zapisy znajdują się w statucie danej szkoły˝


przepraszam za dłużyznę i pozdrawiam! :D

StachuMce
Posty: 16
Rejestracja: śr 07 sty 2009, 16:57
OSP (gm., woj.): Myśle nice Dolne
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: StachuMce » wt 22 paź 2013, 22:24

I widzisz tu dochodzimy do sedna sprawy, jeżeli nauczyciel pozwala opuścić lekcję/zajęcia tzn; że nie wpisuje "nieobecnosći" i bierze za niego odpowiedzialność. Przykład uczeń chce wyjść do sklepu na przeciwko szkoły po coś tam. Co innego jeżeli pełnoletni uczeń sam opuszcza szkołę, wówczas sam za siebie bierze odpowiedzialność, z uwagi, że uczęszcza do szkoły dobrowolnie. W takim przypadku nauczyciel wpisuje, że ucznia na lekcji nie ma i Basta. K.K. chyba samo za siebie mówi ;). Uczeń nie może opuszczać szkoły tylko wtedy gdy jest to wyraźnie zabronione w statucie szkoły. Wtedy narusza on statut szkoły i dyrektor tylko wtedy może wyciągnąć konsekwencje, ale podejrzewam że dwa słowa zamienić z dyrektorem na temat straży i nie będzie żadnego problemu.

Pozdrawiam

awokado
Posty: 51
Rejestracja: sob 10 sie 2013, 13:53
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: awokado » wt 22 paź 2013, 22:56

Cieszę się, że jest zgoda :D :D :D

Ja zawodowo zajmuje się m.in. systemem edukacji i jestem pewna, że żaden pracownik szkoły nie "podłoży się" i w takiej sytuacji dla własnego bezpieczeństwa wpisze uczniowi nieobecność nieusprawiedliwioną- samowolne opuszczenie szkoły.
StachuMce pisze:Szanowny kolego "awokado"
koleżanko :lol:

StachuMce
Posty: 16
Rejestracja: śr 07 sty 2009, 16:57
OSP (gm., woj.): Myśle nice Dolne
Status: Offline

Re: Alarm w jednostce,a szkoła...

Post autor: StachuMce » śr 23 paź 2013, 12:02

awokado pisze:Cieszę się, że jest zgoda :D :D :D

Ja zawodowo zajmuje się m.in. systemem edukacji i jestem pewna, że żaden pracownik szkoły nie "podłoży się" i w takiej sytuacji dla własnego bezpieczeństwa wpisze uczniowi nieobecność nieusprawiedliwioną- samowolne opuszczenie szkoły.
StachuMce pisze:Szanowny kolego "awokado"
koleżanko :lol:
Witam
No tak nieusprawiedliwioną, do momentu przyniesienia zaświadczenia o udziale w akcji rat-gaś. Bo przecież godziny usprawiedliwia wychowawca, każda nieobecność jest nieobecnością nieusprawiedliwioną do momentu usprawiedliwienia jej.
Swoją drogą Koleżanko masz jakieś dziwne poglądy, albo to ja mam dziwne. Zawsze za młodych czasów wychodziłem ze szkoły na alarm, nikt do mnie nie miał żadnych problemów, włącznie z dyrektorem, nie sądzę też aby któraś szkoła ponadpodstawowa, zakazała wychodzenia uczniom pełnoletnim poza teren szkoły. Jeśli jest taki zapis w statucie jest to moim skromnym zdaniem nie poważne. Mało tego jeżeli uczeń jest pełnoletni to może sam sobie usprawiedliwiać nieobecności, jeżeli nie ma ku temu żadnych zapisów ustalających inne zasady w statucie. Jest to temat rzeka. Tak czy inaczej, jeżeli nie ma zakazu opuszczania szkoły uczeń pełnoletni idąc na alarm dostaje nieobecność (wówczas żaden nauczyciel nie podkłada się), którą później usprawiedliwia zaświadczeniem od KRD o udziale w akcji Rat-Gas. A jeżeli jest zapis w statucie o zakazie opuszczenia budynku szkoły udaje się do dyrektora placówki, i próbuje z nim na ten temat porozmawiać.
Za kolegę po prostu przepraszam ;)
ODPOWIEDZ