Mój koniec w OSP.....

Dyskusja o aktualnych wydarzeniach odnoszących się do typowych sytuacji życia codziennego. Informacje z pierwszej ręki obejmujące tematy przyciągające uwagę.

GBA
Posty: 16
Rejestracja: wt 28 lut 2012, 18:34
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: GBA » wt 03 gru 2013, 18:20

furmann pisze:Ja o swoim ty o swoim. Zrezygnowałem dlatego iż nie widzę nadal sensu w pracy na rzecz czegoś co nie działa tak jak powinno. A nie działa bo nie ma wyjazdów. Na jaką cholerę jest zbieranie funduszy, zakup nowych sprzętów czy szkolenia jak później to wszystko niszczeje z niewykorzystania ? Bo nawet na "trawy" lepiej wysłać KSRG bo oni są najlepsi choć czas wyjazdów mamy ten sam. No ale jesteśmy gorsi..... A życiem kulturalnym we wsi nie mam zamiaru się zajmować - od tego jest sołtys i koło gospodyń.

A ty GBA zastanów się czy chciałbyś dołożyć się do zamknięcia małych jednostek - z twojego wnioskowania tak wygląda. Szkoda że nasze środowisko jest tak podzielone. Ale pieniądze zmieniają ludzi. :roll:
No i Twoje podejście jest dosłownie typowe. Mam wrażenie czytając Twoje posty, że nie masz problemu z niczym oprócz tego, że Ty się po prostu strasznie niedoceniony czujesz. Piszesz żebym się zastanowił czy chce się przyłożyć do tego by takie jednostki małe były zamykane i twierdzisz, że nie w porządku jest takie podejście. A Ty jesteś taki super w porządku? Ja się pytam czy stać nas na utrzymywanie gotowości bojowej ,,niepotrzebnych OSP"? Druhowie nie odbierajcie tego osobiście bo nie jest tak, że uważam tak
Jednostki KSRG=dobre i potrzebne
z poza systemu=zbędne.

Staram się to pisać jasno i wyraźnie, ale do Ciebie chyba to nie dociera jakoś, więc pogrubię sentencję. Uważam, że jednostki, które są mobilne i zostało to potwierdzone kontrolami gotowości bojowej powinny być dotowane i wysyłane do działań. System KSRG powinien zostać przeorganizowany tak by zostały tu TYLKO te mobilne, a pozostałe wyłączyć robiąc miejsce dla tych co aktualnie prężnie działają po za systemem
Docelowo powinno być tak, że KSRG=wyszkolenie, wyposażenie, mobilność. Bo teraz jest tak, że niektóre jednostki jak już są w systemie to wszystko mają gdzieś.

Co więcej piszesz kolego, że nie chcesz być w straży Kościelnej, czy Urzędowej. Tylko ja Ci powiem uczciwie, że jest wiele jednostek z poza systemu, które znam osobiście i ich tok myślenia jest następujący: ,,Mamy sprzętu dużo, ale co z tego jak nas do akcji w ogóle nie dysponują, bo tak to byśmy wam pokazali. W kwestiach działań dla urzędu to nie, bo to nie jest nasz obowiązek". Teraz sytuacja całkiem niedawna, gdy do zdarzenia dyspozytor wysłał dwa zastępy z mojej OSP KSRG i jeden właśnie z takiej miejscowej, która dokładnie mówi tak jak pisałem i co? Efekt my na miejscu na ich wsi działamy już dwoma zastępami, a oni wyjeżdżają dopiero do działań w składzie CZTERECH osób. Jednostka ma 12 strażaków, a wyjazd do akcji miał miejsce w środku tygodnia wieczorem. Od razu uprzedzę wasz komentarz, strażacy przybyli dzwonili później do tych co ich nie było i dosłownie temu się nie chciało, ten stwierdził że np. rowerem to nie zdąży itp. itd.

Działalność kulturalna? Co w tym złego. Moja OSP w KSRG ma swój zespół, orkiestrę i fajnie zrobioną świetlicę i młodzież. Co więcej te działania odbywają się bez udziału gminy, a nawet bez lokalnych sponsorów i wszystko z zewnątrz. Tu KSRG nic nie zmienia. Przecież możemy powiedzieć, że od tego jest Burmistrz, ale najlepiej narzekać narzekać i nic nie robić.

Uroczystości organizowane przez gminę i co? Jest jednostka KSRG, pewne wyjątki z poza systemu, ale generalnie to albo się nie chce, albo wiesz bo w sobotę to ludzie pracują. No tak pracują, ale te dwie trzy osoby mogłyby wziąć wolne, jakoś u nas potrafią, a jak to słyszysz trzeci raz to wiesz, że nie ma co liczyć na nich.

Więc pytam po co nam OSP istniejące dla zasady. Albo niech niektóre zostaną tylko przy działalności kulturalnej, albo jak i tech nie chcą to niech nie liczą na nie wiadomo co.

Aktualnie część wiejskich OSP działa tak jak napisał ktoś powyżej, czyli jako elektorat wyborczy, gdzie pieniądze wyrzucane są w błoto. Jednostka ma samochód i nawet na coś planowanego z miesięcznym wyprzedzeniem nie może się zebrać.

Teraz żeby była jasność to uważam, że teraz jednostki z po za systemu powinny być kontrolowane i powoli sprawdzane w dysponowaniu do działań. KSRG często wyjeżdża, więc łatwo i bez kontroli zauważyć, które jednostki są zbędne. Tym samym powinno być zauważone, które jednostki systemowe, czy po za systemowe warto wysyłać i ewentualnie wdrażać. W efekcie jednostki, które tylko dużo mówią przestaną być skarbonkami, a te które rzeczywiście chcą działać będą działać.

Jeśli dyspozytor wie, że w miejscowości X ma mobilne KSRG, to nie dziwcie się że do miejscowości Y wyślę kSRG, które (ma akurat pewność, że jest solidne), a w drugiej kolejności ewentualnie jednostkę Y, która może wyjedzie może nie. Nie jesteście sprawdzani to i nie wiedzą, jak to z wami jest, ale można kontrolować.

Ci, którzy tak buntują się o szkolenia, a później mają żal, że ich nie wysyłają niech się temu nie dziwią. Skoro się nie chcecie szkolić to jak chcecie działać? Teraz są inne działania niż 20 lat temu.

Odnośnie powodzi to owszem dostaliśmy kasę jako KSRG na zniszczony sprzęt. Tylko jest jedno, ale. Jak zaczeliśmy workować o 10 rano, to o 11 były jednostki z poza systemu. O 15 część już była pijana (nieduża), ale druga duża część powiedziała, że ochotnicy to ochotnicy i mają dość niech zawodowcy robią. Oni pracowali niewiele, a nam brakowało doby, a my przecież też OSP.

Usuńmy skarbonki, a zainwestujmy w potrzebne OSP. Te po za systemowe też!

Topic author
furmann
Posty: 18
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 15:24
OSP (gm., woj.): łudzkie,polska,europa
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: furmann » śr 11 gru 2013, 10:55

tego, że Ty się po prostu strasznie niedoceniony czujesz
Tak też było. Moja praca była niepoparta tym do czego dążyłem. Nie dano nam się wykazać więc dalsze dozbrajanie skarbonki jak to nazwałeś nie miało sensu.
Uważam, że jednostki, które są mobilne i zostało to potwierdzone kontrolami gotowości bojowej powinny być dotowane i wysyłane do działań.
Racja. Nas nikt nigdy nie kontrolował, do wyjazdów też nas nie wysyłali. Od kąd pamiętam nie było sytuacji żebyśmy nie wyjechali a czas wyjazdu to max 5 min.
Efekt my na miejscu na ich wsi działamy już dwoma zastępami, a oni wyjeżdżają dopiero do działań w składzie CZTERECH osób
Dobrze, są słabą jednostką a może spowodowane to jest właśnie powyższą sytuacją że ludzie powoli olewają pracę w straży ? Od tego jest PSP i KSRG by brać na siebie ciężar - ale gdy sytuacja na to pozwala i jest potrzebna większa pomoc powinno się sięgać po te mniejsze OSP a tego się u nas nie robi. Wzywa się 3 KSRG ( każda od siebie po 15 km) a u małych cisza.
Działalność kulturalna? Co w tym złego
Owszem ale jako dodatek do ochrony P.poż. A nie na odwrót
Ci, którzy tak buntują się o szkolenia, a później mają żal, że ich nie wysyłają niech się temu nie dziwią. Skoro się nie chcecie szkolić to jak chcecie działać? Teraz są inne działania niż 20 lat temu.
Szkoleń u nas co nie miara. Wszędzie się pchaliśmy, zawsze wszyscy zdawali z dobrą oceną
Jak zaczeliśmy workować o 10 rano, to o 11 były jednostki z poza systemu. O 15 część już była pijana (nieduża)
Ja znam odwrotny przykład. Cała wieś zapieprzała nawet kobiety i dzieci. 3 jednostki z poza systemu wylewała siódme poty a KSRG po 3 kursach z worami dała sobie spokój a po godzinie poprostu uciekła.... I kilka kwiatków by można o nich napisać w czasie działań powodziowych. Za to w nagrodę dostali 2 motopompy z czego jedną wysokowydajną.
Oprócz tej powodzi złego słowa na nich nie powiem
Awatar użytkownika

wujo2010
Posty: 436
Rejestracja: ndz 15 maja 2011, 12:10
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: wujo2010 » pn 16 gru 2013, 14:04

Panowie ale mi dzisiaj dopiekla wizyta w gminie :/
Odkąd pamiętam za przegląd auta , naprawy, OC placila gmina a teraz wymyślili Note księgową i na każde zawołanie jedz i podpisuj umowe z firmą ubezpieczeniową plać ze swoich pieniedzy potem czekaj czy łaskawie ci oddadzą . Za energie elektryczną podobnie . Zaplacilem ze swoich a teraz gmina chce zwrócić tylko część pieniędzy twierdząc że płaci tylko za prąd w sezonie zimowym . Dodam tylko tyle że za pieniądze z ekwiwalentu zakupiliśmy do garażu sprężarke, która cały czas dobija bo nasz staruszek nie trzyma powietrza a bez tego wyjazd się wydłużał. Zaczynam mieć dość pomału .Nikt nam spraw nie ułatwia wręcz przeciwnie . :evil:
Ostatnio zmieniony wt 17 gru 2013, 13:05 przez wujo2010, łącznie zmieniany 1 raz.

karol1118
Posty: 501
Rejestracja: pn 26 gru 2011, 18:10
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: karol1118 » pn 16 gru 2013, 18:05

Kolego GBA
uogolniasz masz rację ale tylko po części .pisze teraz z telefonu więc nie będę się rozpisywał ale podajesz przykład tylko swojej wspaniałej jednostki i tej złej spoza ksrg która to wyjeżdża pół godz. !
Piękniejszy od ciszy jest tylko dźwięk syreny

jerzy988
Posty: 343
Rejestracja: ndz 06 sty 2013, 20:57
OSP (gm., woj.): OSP BRONISŁAWOWO gm.sadlinki woj. pomorskie
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: jerzy988 » pn 16 gru 2013, 20:22

co gmina to inne zasady u mnie skarbnik gminy wręcz zakazała placić gotówką wszystko na przelew po uprzednim uzyskaniu zgody na kupno ale takie opłaty jak przeglądy ,częsci to kierowca jedzie i przynosi do gminy rachunek a pracownik nasz gminny pilnuje aby to było w terminie nikt z nas nie jeździ płacić za prąd czy ubezpieczenie ,,tylko że u nas nie mamy podzielonych pieniędzy na jednostki są wspólne na dziale straże i rozłożone na poddziały na cały rok tzn. energia ,ekwiwalent,remonty,zakup sprzętu,ubezpieczenia,szkolenia i badania ,wynagrodzenia kierowców, każdy dział ma swoją kwotę na cały rok jeśli coś zostaje na koniec roku sesja przesuwa w działach by wykorzystac sume podstawową a to już jest trudne trzeba pilnować by nie przesuneli ale na inne potrzeby bo mogą
Awatar użytkownika

wujo2010
Posty: 436
Rejestracja: ndz 15 maja 2011, 12:10
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: wujo2010 » pn 16 gru 2013, 21:49

Najepsze było jak to wprowadzali trzy razy jezdzilem zmieniać faktury, bo sami nie wiedzieli kto za co płaci . Czasem ma sie dość jak tak dalej pójdzie to być może też sobie odpuszcze .Bo to już nawet śmieszne nie jest :?

jerzy988
Posty: 343
Rejestracja: ndz 06 sty 2013, 20:57
OSP (gm., woj.): OSP BRONISŁAWOWO gm.sadlinki woj. pomorskie
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: jerzy988 » pn 16 gru 2013, 22:18

masz racje coraz to nowe głupoty wymyślają aby utrudnić fakt że nasze remizy i samochody to własnośc gminy mamy użyczenie remiz a to też zmienia stan rzeczy a wszystkiego to i głowa nie pomieści prawnik się gubi ,mówię młodszym wręcz młodym by się zainteresowali trochę w prawie i życiu głębszym w jednostce by pokierować , słaby odzew są chcą działać ale już na gotowe mam młodego prezesa osp kompletnie zero sam ustąpiłem żeby był młody teraz chłopaki mówią zebym powrócił na prezesa osp ale ja upatruję innego ,,dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi chyba ?,, pomagam jak mogę załatwiam bo chłopak pracuje trzeba pomóc ale tak nie można dalej, zbliżają sie zebrania przyjdzie czas będzie rada

karol1118
Posty: 501
Rejestracja: pn 26 gru 2011, 18:10
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: karol1118 » wt 17 gru 2013, 11:45

Ja akurat na współpracę z gmina narzekać nie mogę żadnych problemów z fakturami tylko by nie bylo samowoli trzeba zgłasZać.
;_
Piękniejszy od ciszy jest tylko dźwięk syreny
Awatar użytkownika

wujo2010
Posty: 436
Rejestracja: ndz 15 maja 2011, 12:10
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: wujo2010 » wt 17 gru 2013, 13:03

Jeżeli chodzi o przeglądy i ubezpieczenie o samowoli mowy być nie może . Za to wszystko i tak gmina wkońcu płaci . Tylko poco ta dodatkowa popierologia :?: Może ktoś to gminie narzucił nie wnikam , tyle tylko że to strasznie uciązliwe tracić często dwa dni na załatwienie tak banalnej sprawy . Bardziej utrudnić się chyba już nie da . Pożyjemy zobaczymy jak do dalej będzie :?

Józek22
Posty: 90
Rejestracja: śr 03 mar 2010, 10:38
Lokalizacja: woj.lubelskie
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: Józek22 » ndz 22 gru 2013, 20:09

do wujo2010: macie dużo kasy jak wam cały czas sprężarka pracuje w remizie,my mamy załączoną sprężarkę ale przewody są poodłączane bo powietrze ucieka,sprężarka cały czas w sieci oczywiście załączona z pełnym ciśnieniem w zbiorniku,jak jest alarm to pierwszy co otwiera drzwi od razu podłącza przewody i zanim się ubierzesz i samochód zapalisz,smarowanie dojdzie to i powietrze się nabije,oczywiście przy pomocy sprężarki,w butli mamy zapas 100 litrów więc jak ci to pójdzie w układ to wyjazd od alarmu masz w max 3 minuty.
Awatar użytkownika

wujo2010
Posty: 436
Rejestracja: ndz 15 maja 2011, 12:10
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: wujo2010 » ndz 22 gru 2013, 21:22

kompresor mamy pięćdziesiątke :(
Awatar użytkownika

Raku
Posty: 204
Rejestracja: śr 30 lis 2011, 14:02
OSP (gm., woj.): Bierna, Sulików, Dolnośląskie
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: Raku » ndz 22 gru 2013, 21:51

Każdy z nas chciał to rzucić nie raz i nie dwa :) Mnie podbudowuje to co się zrobiło, jak OSP wyglądała 3 lata temu, a jak jest teraz.
Józek22 pisze:do wujo2010: macie dużo kasy jak wam cały czas sprężarka pracuje w remizie,my mamy załączoną sprężarkę ale przewody są poodłączane bo powietrze ucieka,sprężarka cały czas w sieci oczywiście załączona z pełnym ciśnieniem w zbiorniku,jak jest alarm to pierwszy co otwiera drzwi od razu podłącza przewody i zanim się ubierzesz i samochód zapalisz,smarowanie dojdzie to i powietrze się nabije,oczywiście przy pomocy sprężarki,w butli mamy zapas 100 litrów więc jak ci to pójdzie w układ to wyjazd od alarmu masz w max 3 minuty.
Dobrym rozwiązaniem byłoby podłączenie sprężarki pod selektywne. Gdy zaczyna wyć syrena to wtedy automatycznie włącza się niektóry sprzęt np. oświetlenie, sprężarki, ogrzewanie szatni. Polecam http://alarmowanie.pl/, nie drogo, a efekt na pewno lepszy niż własnoręczne podłączanie, włączanie itp
Awatar użytkownika

wujo2010
Posty: 436
Rejestracja: ndz 15 maja 2011, 12:10
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: wujo2010 » pn 23 gru 2013, 11:19

Dzięki kolego Raku za podpowiedz ,ale w sumie nie chodzi tylko o tą sprężarke ale o róznego rodzaju kłody pod nogi . O Alarmowanie.Pl walczę od roku by nam uruchomili, ale problem w tym że im lepsze powiadamianie tym więcej wyjazdów w gminie więcej kasy na paliwo i utrzymanie a to gminie nie wsmak :/ o tym mówie koledzy . O DSP nie mamy nawet co marzyć .

strazak_cham
Posty: 2
Rejestracja: pn 23 gru 2013, 17:38
Status: Offline

Re: Mój koniec w OSP.....

Post autor: strazak_cham » pn 23 gru 2013, 18:18

Nie dziwie się autorowi tego tematu mnie trzyma przy OSP tylko czas poświęcony i praca jaką wykonałem. Jest to duża jednostka ze sporą ilością wyjazdów i jak ktoś chce być "turbo strażakiem" to może się spełnić. Tylko jakim kosztem jeszcze nie mam rodziny, ale aby to funkcjonowało na poziomie przyzwoitym to trzeba by było pracować na etacie w tym OSP i 8 godzin by nie wystarczyło. Ludzie jak to ludzie są, ale do wyjazdów tylko, każde prace gospodarcze, szkolenia ok pojawią się raz drugi trzeci za czwartym razem będzie ich 1/4. Utrzymanie porządku wokół remizy ,pielęgnacja zieleni, prowadzenie strony internetowej, pilnowanie sprzętu ODO, ewidencji umundurowania i wiele innych spraw, a czas z każdym rokiem gna co raz szybciej i zawsze go mało. Zazdroszczę jednostkom ludzi, w których jest kilku solidnych, pewnych ludzi, którzy dzielą się obowiązkami i potrafiących się wywiązać ze swoich zadań.

Strażaków z OSP kochają jak coś od nich chcą nie ma dla tej grupy społecznej przywilejów i nie piszę tu o emeryturach, ale w obrębie własnej gminy np. zwolnienia z podatków, opłaty za śmieci itp., a ludzie do działań jedziesz, poświęcasza się jak byś ratował swoje, a za chwilę możesz zostać pomówiony o złodziejstwo.

Sprawa dysponowania i tego całego PSP to jest jeden wielki cyrk wielcy strażacy bez samokrytyki uważający się za ekspertów pożarnictwa uważający ochotników za niedorozwiniętych (wiem bo pracuje). Silne OSP jest konkurencją dla nich co widać choćby przy dysponowaniu do każdego wypadku zastępu z PSP, który najczęściej przyjeżdża zebrać dane i powrót, a robotę robią i tak "fizole" z OSP. Nie będę rozpisywał się o dysponowaniu małych jednostek, w których brak wyjazdów to jest ich śmierć niestety.

Najgorsze jest jednak coś innego śmierć małych jednostek OSP to zabójstwo tego kraju, brak inicjatyw lokalnych, jakim jest niewątpliwie OSP spowoduje, że za jakiś czas każdy będzie się wypinał na inicjatywę lokalną zostanie wyłączona w ludziach potrzeba działania na rzecz tzw. "małych ojczyzn". Ludzie są wygodni z pretensjonalnym podejściem do życia "mi się należy", "płacę podatki" i inne mądrości. Tak to będzie postępowało najpierw nić dla własnego osiedla/wsi potem gminy, powiatu, województwa. I będzie koniec tej pięknej Polski
ODPOWIEDZ