pijanstwo w OSP

Dyskusja o aktualnych wydarzeniach odnoszących się do typowych sytuacji życia codziennego. Informacje z pierwszej ręki obejmujące tematy przyciągające uwagę.

Topic author
milka_998
Posty: 13
Rejestracja: ndz 16 mar 2014, 17:27
Status: Offline

pijanstwo w OSP

Post autor: milka_998 » ndz 16 mar 2014, 17:31

Witam, chcialabym poruszyc temat ktory mnie bardzo nie pokoi, a mianowicie, iz jestesmy swiadkami, ze poszczegolne jednostki OSP wyjezdzają do akcji pod wplywem alkoholu... Ochotnicy powinni pomagac, na trzezwo, a nie stwarzac zagrozenie dla innych, bo to jest chore..
Powiedzcie jak mozna temu zarazdzic, badz jakie dzialania mozna podjac aby, ukrucic pijanstwo w OSP
POZDRAWIAM MILKA

Topic author
milka_998
Posty: 13
Rejestracja: ndz 16 mar 2014, 17:27
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: milka_998 » ndz 16 mar 2014, 18:17

....
Ostatnio zmieniony śr 19 mar 2014, 07:02 przez milka_998, łącznie zmieniany 1 raz.

Sylwek
Posty: 684
Rejestracja: czw 14 kwie 2005, 08:26
Kontakt:
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: Sylwek » ndz 16 mar 2014, 18:41

Chodzi Ci o Twoją jednostkę czy jakąś inną?

Topic author
milka_998
Posty: 13
Rejestracja: ndz 16 mar 2014, 17:27
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: milka_998 » ndz 16 mar 2014, 18:53

Moja i pare innych z powiatu bielskiego...
dzisiaj tez jechali na kacu do akcji, dowodca trzezwiejacy, kierowca podobnie
Awatar użytkownika

Curahee
Posty: 164
Rejestracja: pn 03 wrz 2007, 12:56
Lokalizacja: WLKP
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: Curahee » ndz 16 mar 2014, 20:53

jest na topie teraz taka kampania przeciwdziałająca alkoholizmowi... na miejscu do dowódcy akcji i po sprawie.

Co prawda takich zdarzeń jest coraz mniej ale... OSP cały czas wygląda jak poczciwota wypoczywająca w cieniu niskiego krzewu po wiejskiej imprezie... wizerunek się zmienia, bo to była domena PRL-owskiej OSP ale widmo się wlecze...
Piekło: przyszłe miejsce pobytu tych wszystkich, którzy lubią igrać z ogniem.

Topic author
milka_998
Posty: 13
Rejestracja: ndz 16 mar 2014, 17:27
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: milka_998 » ndz 16 mar 2014, 21:46

moze i w polsce sie zmienia, ale u nas weekend oznacza pijanstwo na garazu, od piatku do niedzieli, nawet na zbiorkach mdp, opiekunowie potrafia byc po piwku... nie ma okazji kiedy Panowie nie zagladaja do kieliszka, to wszystko jest w 100% akceptowane przez Prezesa, wreecz nawet jest to powod do radosci, ile oni wypijaja, jak wszystkie wazne sprawy zalatwiaja zagladajac do kieliszka, jest to szczyt nie odpowiedzialnosci, dlatego jakbym mogla sie dowiedziec cos wiecej o tej kapmani przeciw pijanstwu w OSP, jezeli oni jeszcze raz wyjada wypici, to gwarantuje, ze porusze ten temat glebiej i mocniej, dojdzie to zarzadu głównego w Wa-wie

Sernik
Posty: 170
Rejestracja: śr 31 sty 2007, 09:24
OSP (gm., woj.): woj. małopolskie
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: Sernik » ndz 16 mar 2014, 23:23

Witam, jeżeli mówisz jak jest to moim zdaniem po wyjeździe do akcji należałoby zadzwonić na policję, że są przypuszczenia, że strażacy z jednostki X pojechali w tej chwili do akcji pod wpływem. Jeżeli sprawy nie da się rozwiązać polubownie to nie ma co się zbyt długo przejmować - to jest przestępstwo jakby nie było i należy powiadomić o takim fakcie organy ścigania. Dowódca i Naczelnik dowiedzą się jakie są nieprzyjemności z tego tytułu i może się ludzie ogarną ...
Pozdrawiam

paulos
Posty: 23
Rejestracja: sob 01 cze 2013, 11:20
OSP (gm., woj.): Witosławice (Waśniów, Świętokrzyskie)
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: paulos » pn 17 mar 2014, 00:10

To że chłopaki spotykają się w remizie i coś tam wypiją i nie ma przy tym żadnych dziwnych akcji typu bójki, dewastacje, kradzieże to co z tego? Moim zdaniem nie należy z tym walczyć bo to bez sensu tylko wprowadzić tzw kulturę picia. My spotykamy się czasami z chłopakami w weekend, coś tam zrobimy przy sprzęcie. Później po piwku i każdy rozchodzi się do domu.
Inna sprawa jeśli ktoś chce jechać do akcji pod wpływem. Za takiego gościa dowódca bierze odpowiedzialność i jeśli coś się stanie to obaj mają prze... U mnie w jednostce nie pamiętam aby była taka sytuacja by któryś z kolegów uparł się jechać pod wpływem, ba by w ogóle przyszedł podczas alarmu. Chłopaki mają świadomość tego, że nawet jeśli przyjdą po spożyciu to i tak nie pojadą.
Moja rada to pogadaj z osobą która najczęściej dowodzi podczas akcji, najczęściej to jest naczelnik powiedz jakie konsekwencje grożą mu jeśli dopuści kogoś nietrzeźwego do udziału w akcji, bo może nie ma takiej świadomości. No i niech on pogada z resztą strażaków, niech jednoznacznie powie że pijani nie będą jeździć bo nikt za nich du.. nie będzie nastawiał. Najlepiej własne brudy prać w rodzinie i im mniej osób z zewnątrz wie tym lepiej. Na zakończenie podam przykład jednostki z mojego powiatu która już ładnych parę lat temu wyjechała do pożaru domu i paru strażaków było pod wpływem. Tak się złożyło że znalazł się tam na miejscu jakiś dziennikarz z lokalnej pracy i wezwał policję która sprawdziła trzeźwość a później opisał to wszystko w artykule. Po dziś dzień za tą jednostką ciągnie się widmo tamtych wydarzeń.

Fistach
Posty: 919
Rejestracja: pn 06 cze 2011, 17:21
OSP (gm., woj.): Kraków, Małopolska
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: Fistach » pn 17 mar 2014, 06:59

Jeżeli rozmowy z prezesem jako "szefem" danej OSP nie przynoszą rezultatu to nie pozostaje nic innego by przy najbliższej okazji (czyli akcji na którą ktoś pojechał pod wpływem) anonimowo grzecznie donieść o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Alkohol (w kulturalnych ilościach) w remizie tak - na ćwiczeniach, akcji, przy sprzątaniu sprzętu - nie.

Topic author
milka_998
Posty: 13
Rejestracja: ndz 16 mar 2014, 17:27
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: milka_998 » pn 17 mar 2014, 07:19

Mówiłam, prosiłam, tłumaczyłam, o mnie za mnie, oni niech zrobia sobie krzywde, tylko niech innym jej nie robia, bo tak kkiedys moze się stac, zauwazyłam, ze nie kiedy to jest powod do radosci ile sie wypilo w danym momencie, przeciez nic tak nie cieszy jak pijanstwo... Glupi przyklad syrena zawyla, 3-4minut wszyscy pod osp, samochodami, trzeba postrzatac po wypadku, ktory byl nie daleko, bo 1min drogi od osp, policja juz byla na miejscu w tym momecie Panowie ktorzy przyjechali samochodami wracaja do domu, bo jest policja, a to oznacza problemy... w tym momencie osoba kierujaca ruchem- nietrzezwa, naraza kolege-trzezwego na niebezpieczenstwo

Po za tym policja nie chce przyjechac,bo twierdzi ze nie ma na to przesłanek, nie chca kolega problemow zrobic bo kazdy kazdemu raczke myje...

Topic author
milka_998
Posty: 13
Rejestracja: ndz 16 mar 2014, 17:27
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: milka_998 » pn 17 mar 2014, 07:26

Fistach pisze: Alkohol (w kulturalnych ilościach) w remizie tak - na ćwiczeniach, akcji, przy sprzątaniu sprzętu - nie.
kulturalne ilosci -2l/osobe? bo tam sie takie ilosci przelewaja... a dzieci z mdp oficjalnie mowia i wiedza, kiedy opiekunowie sa wypici...

Sama jestem w tej jednostce, ale co zrobie sama, jezeli cala reszta jest przeciwko mnie, to juz jest akt desperacji z mojej strony skoro zdecydowalam sie na tak radykalne kroki...

paulos
Posty: 23
Rejestracja: sob 01 cze 2013, 11:20
OSP (gm., woj.): Witosławice (Waśniów, Świętokrzyskie)
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: paulos » pn 17 mar 2014, 08:08

Milka co Ty mówisz? Policja nie może odmówić podjęcia interwencji. Jeśli jest inaczej to albo to nagraj albo żądaj pisemnej odmowy. Wtedy idziesz szczebel wyżej i policjanci którzy Ci odmówili mają ciepło.
Mówisz że jesteś sama. A co na to Twoje koleżanki z jednostki? Zakładam że nie jesteś jedyną kobietą? Jeszcze można spróbować pogadać z żonami strażaków, one też jakiś wpływ na swoich mężów mają.

Topic author
milka_998
Posty: 13
Rejestracja: ndz 16 mar 2014, 17:27
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: milka_998 » pn 17 mar 2014, 09:32

powaznie, pan na komisariacie powiedzial, ze nie widzi potrzeby sprawdzania, a to sa kawalerowie w duzej mierze, bo kazdy ktory ma zone nie ma czasu spedzac czasu na pijanstwie w remizie, wiec nie ma jak do nich dotrzec...
A inne panie u nas nie chca sie odzywac, zeby to ukrucic, w 60% sa to dziewczyny tych co narazaja innych na niebezpieczenstwo...

Sylwek
Posty: 684
Rejestracja: czw 14 kwie 2005, 08:26
Kontakt:
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: Sylwek » pn 17 mar 2014, 13:04

Sorry ale najzdrowiej dla Ciebie będzie jak sobie dasz spokój z tą jednostką. Znajdź sobie inne, mniej stresujące sposoby spędzania wolnego czasu lub inna jednostkę.
Ludzi nie zmienisz skoro mają takie nawyki, jednostki nie zmienisz jeśli nie jesteś w zarządzie i nie masz poparcia większości.

OSP to taki dziwny twór, że rządzi większość albo... ten kto najgłośniej krzyczy. Skoro większości odpowiada taka zabawa nie bardzo widzę szanse na zamiany.

Tak w OSP traktuje się osoby, które chcą walczyć z patologią http://www.strazak.pl/index.php/topic,22746.0.html

Topic author
milka_998
Posty: 13
Rejestracja: ndz 16 mar 2014, 17:27
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: milka_998 » pn 17 mar 2014, 14:25

Wszystko w porządku tylko, oni zagrażaja innym, a powinni pomagac, a nie zagrożenie rozprzestrzeniac, szczerze, to chyba nie na tym polega bycie w OSP. Po za tym jaki oni daja przyklad tym dziecia w MDP, ktore chca byc strazakami, ze kazdy prawdziwy strazak musi pic??? to chodzi tylko o to...
ODPOWIEDZ