pijanstwo w OSP

Dyskusja o aktualnych wydarzeniach odnoszących się do typowych sytuacji życia codziennego. Informacje z pierwszej ręki obejmujące tematy przyciągające uwagę.
Awatar użytkownika

TadekB
Posty: 306
Rejestracja: pn 07 lut 2005, 13:20
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: TadekB » pt 01 kwie 2016, 09:59

Zanim wyniesiecie sprawę na zewnątrz i roztrąbicie po mediach (co może przynieść nie najlepszy skutek), może trzeba się zastanowić, czy nie pogadać z komendantem powiatowym PSP? Zalety: można poprosić o anonimowość (w gminie tego nie zapewnią), komendant jest odpowiedzialny za całokształt ochrony przeciwpożarowej na powiecie, a więc po części za każdą OSP, w szczególności za jej stronę operacyjną i to w końcu stanowisko komendanta dysponuje do zdarzeń. Gdy na miejscu zdarzenia jest zastęp PSP to dowódca z państwówki ma problem z pijanymi strażakami, bo to on odpowiada za wszystko, a przecież nie on ich zabiera na akcję. W razie problemów na akcji i tak komendant powiatowy będzie musiał świecić oczami przed swoimi przełożonymi, mediami, prokuratorem. Póki co jeszcze PSP jakiś posłuch w OSP ma, a rozmowa pod tytułem: "jak się to nie zmieni, to nie będziemy was dysponować" może przynieść więcej dobrego.
998 + 112 = 1110 !

juliesta
Posty: 11
Rejestracja: wt 31 maja 2016, 00:10
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: juliesta » wt 31 maja 2016, 00:34

Wydaje mi się, że pijaństwo nie tylko jest problemem w straży, ile razy słyszymy w TV, że lekarz na dyżurze miał ileś tam promili, masakra

bohunowicz
Posty: 1
Rejestracja: śr 01 cze 2016, 09:40
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: bohunowicz » śr 01 cze 2016, 09:49

Lekarz np chirurg, ma wiecej stresów niż bezrobotny , który zapisał się rekreacyjnie i towarzysko do osp. :) Oczywiście nigdzie w pracy nie powinno się pić, ani zażywać jakichś używek. Tu nie ma usprawiedliwienia. Ale niestety wielu druhów osp traktuje jak miejsce, gdzie sobie za darmo wypiją wódeczkę i piwko. Po za tym skala pijaństwa w osp na pewno jest najwyższa spośród innych "mundurów". A słyszeliście może o pedofilach w osp, gdzie płacili bodajże 13latkom za kontakty intymne? To jest dopiero obrzydliwe.
Awatar użytkownika

TadekB
Posty: 306
Rejestracja: pn 07 lut 2005, 13:20
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: TadekB » śr 01 cze 2016, 12:33

Nie możemy oglądać się na innych. Tłumaczenie, że "piję bo inni piją" to żadne tłumaczenie. My ratujemy ludzkie życie i mienie, przede wszystkim zaś jesteśmy współodpowiedzialni za nasze koleżanki i kolegów, z którymi wyjeżdżamy do akcji. Jeśli ktoś tego nie rozumie, nie powinien wsiadać do czerwonego samochodu. Jak się nie wbije tego do główki na poziomie szkoleń, to potem ciężko to wyplenić. Uważam, że to ciężka (ale wykonalna) misja dla młodych druhen i druhów, żeby przywrócić naszej formacji dobre imię. Na starych nie ma co już liczyć ("czym skorupka za młodu ..."). Proces długi i bolesny, ale konieczny. Alkohol jest dla każdego, strażak też może wypić, nawet w remizie (osobiście nie widzę nic niewłaściwego w spotkaniu się na piwo w remizie, która dla niektórych jest drugim domem). Ważne, żeby potem nie rwał się do akcji.
PS. Poza tym wszystkim już od dawna wiadomo, że alkohol problemów stresowych nie rozwiązuje. Tak samo jak mleko :D .
998 + 112 = 1110 !

sarenka
Posty: 1
Rejestracja: śr 01 cze 2016, 17:26
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP i pijacy w osp

Post autor: sarenka » śr 01 cze 2016, 18:01

Odnośnie wypowiedzi Pana TadkaB z 1 kwietnia. Zgłaszanie PSP też często mija się z celem. "Ręka, rękę myje", ogólnie wolą zamieść problem pod dywan , niż coś zrobić i na robić sobie smrodu na swoim podwórku. Albo zwyczajnie zrobić fikcyjną , nic nie przynoszącą kontrolę. Śmiech, tak mówili chłopacy i mój mąż, jest komendantem OSP. Z pokolenia na pokolenie rodzina w OSP działa, hobbystycznie.

Odnośnie przyzwolenia dla picia alkoholu dla strażaków w remizie osp , to wg mnie to wstyd jak kolesie piją w remizie w mundurach lub bez udając nieskazitelnych bohaterów. Coś w stylu 1wyjazd do pożaru na rok i kilkanaście spotkań w remizie z alkoholem w roli głównej. Wstyd. U NAS CHŁOPKAMI praktycznie NIE PIJĄ! Jedyną okazją jest Florian i jubileusz-a to się zdarza co xx lat i co ważne nikt się NIE upija do upadłego. Jest dyscyplina. Pijaków nie chcemy w szeregach,po za chłopakami, są dziewczyny i dzieci. Jesteśmy dumną jednostką. W porównaniu do sąsiednich , gdzie nie raz pijaki w mundurze Ochotniczej Straży Pożarnej po rowach się turlają. Częściej pijanych po zbiorkach i zebraniach ich zobaczycie , niż na akcji. Wstyd i hańba. I po takich widokach dziwicie się, że OSP często kojarzy się z menelami? Bliżej niektórym jednostkom do melin i zakładów AA, niż do miejsc niosących pomoc i integrujących ludzi w walce np z alkoholizmem i kataklizmami. Nie rozumiem takich wypowiedzi jak Tadka, że nie widzi nic złego w wypiciu alkoholu na terenie OSP i w remizie przez ochotników. U nas są dzieciaki i szkolimy je by na zawodach błyszczały, jest orkiestra-NIE WYOBRAŻAM SOBIE BY KTOŚ PIŁ W ICH OBECNOŚCI na terenie osp ITD. Przykład idzie od dorosłych, a dzieci ich naśladują. Dlatego u nas nie ma %. Sama mam dziecko i ne pozwoliła bym im iść do OSP , gdzie panowie pija alkohol. Od tego są knajpy , nawet niech pija w domach ale nie w remizie. Zmieńcie swoje wiejskie przyzwyczajenia rodem z komuny! Kiedyś pili na potęgę, bo za dużo wolnego czasu mieli. Komuna się skończyła. Zacznijcie od zmian w mentalności wielu osób w swych szeregach. Żeby nie było, nic co ludzkie nie jest mi obce, poprostu trzeba znać umiar i myśleć. Pozdrawiam druhów. Pa
Awatar użytkownika

TadekB
Posty: 306
Rejestracja: pn 07 lut 2005, 13:20
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: TadekB » śr 01 cze 2016, 19:45

Ojoj jak mocno. Aż boli. I to chyba Druhnę.
Nawiązując do zasygnalizowania problemu do PSP - czasy się zmieniły, nikt nie zamiata pod dywan spraw, za które za chwilę może być ciągany po sądach. Nie widziała Druhna na YT filmów z pijanymi druhami na akcji w roli głównej? Pomijając wstyd (choć to za małe słowo na takie sytuacje), to byle dzieciak z telefonem może narobić komendantowi powiatowemu problemów, dlatego PSP woli zapobiegać niż zmiatać pod dywan. Znam sporo pozytywnych przykładów działania PSP na tym polu, ale nie miejsce tu i nie pora.
Co do picia w remizie - bardzo proszę o wystopowanie zarzutów. Nie namawiam do chlania i pijaństwa - o nie! Proszę sobie poczytać ze zrozumieniem moje posty odnośnie picia i wyjazdów. Daleki jestem od gloryfikowania zmawiania się, siedzenia godzinami i chlania na umór. Pomijając wpływ na młodzież (też mamy MDP, też nie pozwalamy na picie w obecności młodzieży, a picie alkoholu przez młodzież uważam za karygodne) już samo nadużywanie alkoholu (nie ważne - w mundurze, czy nie) nie da się pogodzić ze służbą w OSP - przecież my jesteśmy "pod parą" 24 godziny na dobę! W moje OSP też raz do roku zasiadamy wspólnie, aby poświętować we własnym gronie. Jest zastęp dyżurny (0% alkoholu), są druhowie czuwający nad tym, aby kolegów (zwłaszcza seniorów), którzy jednak przedawkują, odwieźć do domu. Jeśli mówię o wypiciu piwa w remizie, to chodzi mi o sytuację, w której chłopaki chcą spokojnie we własnym gronie wypić (KULTURALNIE) piwo - dwa, niejednokrotnie przegadując przy okazji tematy strażackie. I tyle. Zgadzam się, że brak jest kultury picia w naszym narodzie. Ale jeśli nie będziemy jej wspierać, to się jej nie doczekamy. Będzie chlanie po kątach na umór. Nie tylko jak za komuny. Jak zawsze.
PS. Jestem z małego miasteczka, OSP ma 60 - 70 wyjazdów rocznie (ani to dużo, ani mało). W naszym gronie nikt nie pretenduje do roli bohatera. Bardzo proszę o czytanie postów ze zrozumieniem.
998 + 112 = 1110 !

aspirancik
Posty: 67
Rejestracja: czw 26 cze 2008, 07:51
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: aspirancik » śr 01 cze 2016, 22:41

Może ja powiem, jak u mnie było. Kiedy obejmowałem stanowisko naczelnika, miałem zaledwie lekko po 20-tce. JOT liczył ponad dwadzieścia osób. Tak samo jak to już tutaj opisywano, po każdych ćwiczeniach, mszy na dzień strażaka szło się do remizy i waliło w kocioł na potęgę. Próbowałem coś z tym robić po dobroci, ale zawsze słyszałem: młody nie wychylaj się. Aż raz przyszedł czas zawodów powiatowych. I dostaliśmy w dupę, bo oczywiście dwójka już była napruta. Ostatnie miejsce i lekki wstyd, bo zawsze zajmowane były wysokie miejsca. No i oczywiście po zawodach co? Hop do remizy i dawaj. Wkurzyłem się i z pomocą jednego kumpla dosyć postawnej postury wywaliłem z remizy wszystkich. No i się strażakowanie skończyło. Z dwudziestu osób zostało zaledwie ośmiu. Reszta się obraziła, tyłek mi obrabiali kiedy się tylko dało.
Ale ci co zostali zaczęli działać intensywniej i okazało się, że można być w straży i coś działać. Po pewnym czasie kilku wróciło. Obecnie jest nas tylko dwunastu, ale wiem, że jak syrena zawyje, to ci którzy przybiegną, są trzeźwi, i zdolni do wyjazdu. Obecnie mamy coraz więcej wyjazdów, jesteśmy cenieni przez komendę. Zdarza się nawet, że wolą nas wysłać zamiast jednostki z KSRG.
Dochodząc do meritum - nie bać się robić porządku z druhami, ale robić to na swoim podwórku. Droga jest trudna i pewnie nie jedna osoba zrezygnuje, ale czy nie lepiej, żeby było was mniej, ale można na was polegać? Ja uważam, że warto zaryzykować i tego wam wszystkim życzę.

czarnykoń
Posty: 17
Rejestracja: sob 30 kwie 2016, 17:00
OSP (gm., woj.): Wiązowna Mazowieckie
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: czarnykoń » śr 01 cze 2016, 23:21

u nas zakupiony został alkomat ,fakt nikt nie posiada uprawnień by go używać prawnie podanie się dmuchaniu jest dobrowolne . Dla ochrony własnej d.... Tacy ludzie po spożyciu są niebezpieczni dla innych i samych siebie. Po za tym w momencie wypadku w czasie akcji nie ma co marzyc o odszkodowaniu mimo ,ze się jest ubezpieczonym. A jeśli Dowódca zazwala na wyjazd takiej osobie to nie nadaje się na Dowódcę.

sarenka2
Posty: 3
Rejestracja: czw 02 cze 2016, 11:37
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: sarenka2 » czw 02 cze 2016, 13:49

Witam ponownie, szczególnie Pana Tadka. Na wstępie chciałam przeprosić, że piszę z innego konta ale z tamtego zapodziałam dane.
Odnośnie mojego ostatniego komentarza , to nikogo konkretnego w nim nie obrażałam, ani tym bardziej nie kierowałam żadnych zarzutów. A już na pewno nie śmiała bym pisać czegoś złego o jednostce Pana Tadka, ponieważ jej nie znam i nie mam żadnych podstaw do tego. To nie w moim stylu. Naprawdę proszę to uwzględnić czytając w końcu uważniej moje posty, zamiast się mądrzyć:). Jedyne co, to nie zgadzałam się z opinią o przyzwoleniu. Ale chyba mogę mieć swoje zdanie.

Na koniec : Czytając komentarz użytkownika "aspirancik" , aż się cieplej robi na sercu. Takich ludzi polskie OSP potrzebują najbardziej.
Ten Pan wykazał się ogromną odwagą przeciwstawiając się niektórym osobom z jednostki. A co najważniejsze zrobił porządek w szeregach. I chwała za to. Tak trzymać.
Pozdrawiam

sarenka2
Posty: 3
Rejestracja: czw 02 cze 2016, 11:37
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: sarenka2 » czw 02 cze 2016, 13:51

pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniony czw 02 cze 2016, 13:53 przez sarenka2, łącznie zmieniany 1 raz.

sarenka2
Posty: 3
Rejestracja: czw 02 cze 2016, 11:37
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: sarenka2 » czw 02 cze 2016, 13:52

PS: Proszę, o czytanie z uwagą:) pana Tadka też:)
Pozdrawiam
:)

zamojad1
Posty: 6
Rejestracja: wt 07 cze 2016, 11:34
Kontakt:
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: zamojad1 » wt 07 cze 2016, 11:42

Jak najbardziej podzielam ten pogląd. Wiem ,że może być trudno ,ale powinni świecić przykładem

wrobel9
Posty: 2
Rejestracja: śr 19 paź 2016, 15:49
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: wrobel9 » śr 19 paź 2016, 16:04

Ktoś kiedyś niestety powiedział coś takiego: Mundurek osp jest tym, który jest najczęściej hańbiony i obzygiwany. Niestety zachowania niektórych druhów utwierdzają w takim przekonaniu społeczeństwo. Wystarczy nie dawać powodów. Trzeba wyrzucać alkoholików z jednostki, wtedy wszystko będzie funkcjonować.

snowboard422
Posty: 2
Rejestracja: czw 13 paź 2016, 14:34
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: snowboard422 » śr 19 paź 2016, 16:37

Moim zdaniem bycie straażakiem to bardzo poważny i odpowiedzialny zawód i osoby które są na tym stanowisku powinny zdawać sobie sprawę z tego jak ważne jest to co robią i że często życie ludzi jest w ich rękach. Dlatego nie dopuszczalne jest to by pić na służbie...
Jeżeli poszukujesz fachowe gogle narciarskie to wypróbuj nasz sklep internetowy. Arctica – gogle narciarskie

tajemnica
Posty: 1
Rejestracja: ndz 20 lis 2016, 21:44
OSP (gm., woj.): brwinów mazowieckie
Status: Offline

Re: pijanstwo w OSP

Post autor: tajemnica » ndz 20 lis 2016, 21:53

Picie alkoholu w OSP to norma ?! na pewno picie alkoholu w OSP Brwinów tak i jeżdzenie pozniej samochodem bo kto sprawdzi pozniej strazaka jak sie wszyscy znaja przykładem z policja czy straza miejska
ODPOWIEDZ