Naczelnicy OSP

Pytania i rady na temat funkcjonowania Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.

Topic author
asia
Posty: 1
Rejestracja: pt 20 maja 2005, 12:21
Status: Offline

Naczelnicy OSP

Post autor: asia » pt 20 maja 2005, 12:30

Powiedzcie mi moze Jaki wpływ na bezpieczeństwo ratownika ma naczelnik OSP :idea:

SenseY
Posty: 67
Rejestracja: ndz 20 lip 2003, 16:39
Status: Offline

Post autor: SenseY » pt 20 maja 2005, 15:15

Hmm - A skąd Asiu takie pytanie?

Naczelnik wg statutu dowodzi jednostką operacyjno techniczną. Jako dowódca nr 1 (że tak powiem) odpowiada on za prawidłowy przebieg akcji, a w tym głównie za bezpieczeństwo strażaków wykonujących czynności ratownicze. A więc wydawając rozkazy musi on kierować się również bezpieczeństwem ratowników. Np. właściwie wyposazyć strażaka w środki ochrony osobistej, wyznaczyć innego strażaka do asekurowania, kiedy ten wchodzi w mniej bezpieczne miejsce itp.
Ponadto od opinii naczelnika zależy rozwój jednostki, a więc ma on wpływ na odpowiedni zakup sprzętu, umundurowania, uzbrojenia osobistego, sygnalizatorów bezruchu itp. A bardzo dobre wyposażenie jednostki w sprzęt ochrony osobistej znacznie zwiększa bezpieczeństwo ratowników.
Wreszcie również obowiązkiem naczelnika jest prowadzenie szkoleń doskonalących, wielu jest jeszcze strażaków którzy gasząc pożar, wyciągają jekieś elementy budowlane, blachy itp mając rekawice w kieszeni a nie na ręcach. Naczelnik poprzez ćwiczenia, szkolenia, oraganizowanie wszelkiego rodzaju kursów, musi dać do zrozumienia druhom czym może skończyć się nieprzestrzeganie BHP; wbić im do głowy pozytywne nawyki związane z bezpieczeństwem.

Naczelnik ogólnie odpowiedzialny jest za wszystko co jest związane z Jednostką Operacyjno-Techniczną. W to również wchodzi bezpieczeństwo ratownika. Naczelnik jako dowódca musi czuwać nad tym aby ratownikowi nic się nie stało, aby ryzyko jego pracy było jak najmniejsze (dotyczy to nie tylko naczelnika ale również i innych dowódców). Jednak nawet gdy naczelnika nie było przy danym zdarzeniu to w razie wypadku strażaka również on ma nieprzyjemności - bo ten wypadek może być spowodowany również jego działaniem lub brakiem działania.

Tak w skrócie postarałem się to na poczekaniu wyjaśnić. Jednak ominąłem napewno jeszcze wiele istotnych szczegółów związanych z działalnością naczelnika. Na pewno można dopowiedziec jeszcze że naczelnik jest tylko człowiekiem i może mu się zdarzyć przeoczenie czegoś, jednak mądry dowódca jadąc do zdarzeń ze strażakami wie komu z nich najbardziej może zaufać (bo zaufanie do strażaków jest bardzo ważne) i dobrać do niego strażaka o mniejszym doświadczeniu i umiejętnościach (to jest, przy okazji mówiąć, jeden z powodów wysyłania do wykonywania bezpośrednich działań po dwóch strażaków - czyli rotę). Również sam ratownik musi bacznie obserwować prace partnera i swoją i pilnoać - tego uzasadniać dodatkowo chyba nie muszę.

Pozdrawiam

Krzyś
Posty: 80
Rejestracja: pt 29 kwie 2005, 22:16
Status: Offline

Post autor: Krzyś » ndz 22 maja 2005, 16:12

naczelnik kieruje jednostką operacyjno-techniczną OSP.
to naczelnik rozkazem określa, którzy z członków OSP tworzą jednostką operacyjno-techniczną OSP, tzn. kto może jeździć do akcji ratowniczo-techniocznych. Mósi to być zgodne z obowiązującymi przepisami prawnymi.
strażacy muszą być w odpowiednim wieku., po badanich lekarskich, po szkoleniu bhp,ubezpiedczeni oraz po szkoleniach pożarniczych.
To naczelnik poprzez szkolenia przygotowywuje ludzi do działań ratowniczych, tworząc pewne normy postępowania, co do których strażacy są obowiązani się stosować.

Darko
Posty: 9
Rejestracja: śr 15 paź 2003, 20:38
Lokalizacja: Ma³opolska
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Darko » ndz 03 lip 2005, 14:15

Bardzo piêknie koledzy wy³o¿yli¶cie kole¿ance Asi obowi±zki i prawa naczelnika nale¿y tylko dodaæ ¿e je¿eli nie ma w akcji naczelnika wszystkie dzia³ania podczas akcji spadaj± na g³owê dowódcy sekcji :lol: I co najwa¿niejsze w jenostce OSP nie da siê tylko rozkazywaæ bo ludzie tu przychodz± spo³ecznie i wiele spraw trzeba za³atwiaæ krajem nieba krajem piek³a, oni nie raz nie zrozumi± ¿e jak siê im co¶ zakarze albo rozkarze to jest to dla ich bezpieczeñstwa he he he :lol:
" Co nas nie zabije, to nas wzmocni" :-)
Firechief "HAKI"
ODPOWIEDZ